LoL AttAcK: FORA

O wszystkim ... - Narkomaniaaaa....

harborn - Nie 10 Lip, 2005 22:10
Temat postu: Narkomaniaaaa....
taka se stronka .. nie wiem kumpel mial w opisie na GG a ja zlookalem
klik

no wiec tak ...
co myslicie na ten temat ?
czy hh
a) jest prowokatorem do narkotykow
b) jest prowokatorem do lenistwa
c) jest prowokatorem do neicenzuralnego zachowania sie (spluwanie co 3 sekundy, bluzganie itd)

generalnie co o tym sadzicie ?

ja uwazam ze....
a) dla ludzi skrajnie uposledzonych, niewiedzacych, nie majacych odpowiedniej opieki
(nie mowie tu o comiesiecznym zajaraniu tylko o nalogowym uzywaniu)
b)+c) ludzie sluchajacy chca sie upodobnic do stylu(ów) zycia slyszanych w tekstach piosenek

Nera to moj kumpel .. kiedys powiedzial takie slowa
Nera napisał/a:
Gdyby w Polsce zlegalizowano narkotyki, to by na tym wiele zyskala
1) turystyka w kraju by wzrosla
2) pieniazki by przybywaly
3) wszyscy byli by "szczesliwsi"
4) nie lapano by [policja] narkomanow tylko tych zlodizeji politykow

i tam chyba jeszcze cos powiedzial ... owszem melina by sie zrobila ale sposob na zarobek nie lichy

co o tym sadzicie :D ?

dobra koncze :D

Pyra - Nie 10 Lip, 2005 22:15

e ja tam uważam że poprostu oni chca być elo elo jak ich hipchopowi idole i biorą to gówno żeby się popisac osobiście nie mam zamiaru psućsobiezrowia papierosami, alkoholem a wq szególności narkotykami
p0sE - Nie 10 Lip, 2005 22:15

a) gówno prawda tak samo metale cpaja tak samo cpaja CI cos cluchaja clubbingu itd
b) gówno prawda
c) gówno prawda
i tak własnie kurwa wyglada stereotyp i mnie nawet nie denerwowac

a co do legalizacji to i tak beda palic i tak jak bedzie zlegalizowane beda palic tak samo jak nielegalne

Pyra - Nie 10 Lip, 2005 22:18

pose gówno wiesz o życiu : d

jak by zlegalizowali to by przybyło 'maniaków mocnych wrażeń'

p0sE - Nie 10 Lip, 2005 22:22

wez mnie nawet mnie denerwuj tak mnie wkurwia jak ktos napierdala o takich stereotypacch...
edit: vorus masz "troche" racji

virus - Nie 10 Lip, 2005 22:22

wlasnie ja mysle odwrotnie .. jak by zalegalizowali to polowa elo elo chlopcow by nie palila bo juz by to nie bylo takie elo elo ( nie mowie tu o tych co to robia dla przyjemnosci ;])
Pyra - Nie 10 Lip, 2005 22:28

hm... w sumie więkośc co pali to mi sięwydaje że to sa nałogowcy : /
camel - Nie 10 Lip, 2005 22:28

mojim zadniem zeby sluchac hh to trzeba byc lekko walnietym w kazdej "piosence" jesli mozna tak to nazwac jest o tym samym lub o podobnych zeczach a do tego jeszcze co drugie slowo jakis bluzg dlatego wole metalniejsze kawalki :D
harborn - Nie 10 Lip, 2005 22:31

camel :D tak .. to jest gosc ktoremu sie spodoba moj filmek :D (wiem .. piepsze o tym samym ale emocje ....) mam powiedzmy 2 piosneczki zakrawajace o metal w moim projekcie
p0sE - Nie 10 Lip, 2005 22:36

piosenki to śpiewa maryla rodowicz
to są podobnie jak techno kawałki
nie bronie cpuow tylko staram sie wytłumaczyć że to jest jeden wielki stereotyp!!

Pyra - Nie 10 Lip, 2005 22:38

posa, pewnie śłuchasz hh no ale bez przesady każdy Ci powie żewięcej ludzi jest pograżonych w jakiś hmm jak to się nazywa kurwa mac zapomniałem hmm....


o mam nałogach niż Ci co słuchają techna, disko polo czy coś ale metal to jest kosmos : D same wampiry : D

camel - Nie 10 Lip, 2005 22:41

Pyra napisał/a:
ale metal to jest kosmos
pozdrowienia z marsa :D
p0sE - Nie 10 Lip, 2005 22:42

i tu się mójdrogi mylisz, więc tak rap=zioło , techno=piguły, amfa metal=tez takie gówna
i zabraniam mowic ze wszyscy, bo potrafi cpac i czlowiek zupelnie oderwany od kazdej z tych kultur

a tak na marginesie to słucham głównie: rap i techno i wszystkiego po trochu co w radiu leci, ale definytywnie nie metalu...

Mistic - Nie 10 Lip, 2005 22:44

http://m-c-p.prv.pl/ To takie samo pierdolenie jak tu :/
camel - Nie 10 Lip, 2005 22:44

p0sE napisał/a:
i tu się mójdrogi mylisz, więc tak rap=zioło , techno=piguły, amfa metal=tez takie gówna
i zabraniam mowic ze wszyscy, bo potrafi cpac i czlowiek zupelnie oderwany od kazdej z tych kultur

a tak na marginesie to słucham głównie: rap i techno i wszystkiego po trochu co w radiu leci, ale definytywnie nie metalu...


pse juz cie nie lubie :P

p0sE - Nie 10 Lip, 2005 22:45

no cóż jeżeli dzielisz ludzi na kategorie muzyczne...
edit: co do postu pod tym n/c

camel - Nie 10 Lip, 2005 22:47

p0sE napisał/a:
no cóż jeżeli dzielisz ludzi na kategorie muzyczne...
joek lolku :P ale i tak wole metal niz ciebie : :D )
harborn - Nie 10 Lip, 2005 22:52

[metal] "Rezultatem jest rozregulowanie hormonów seksualnych, co powoduje impotencję oraz problemy z oddawaniem moczu. Obecnie trwają badania nad wpływem głosu wokalisty metalowego/rockowego na ciało słuchacza, dowiedziono już, że po pewnym czasie słuchający tego typu muzyki ma problemy z zachowaniem prawidłowej postawy ciała oraz (w szczególnych warunkach*) utratę kontroli nad układem wydalniczym."

Camel .. musimy sie przygotowac (BUAHAHAHA)

EDIT:
"Ponadto badania cenionych amerykańskich naukowców J. Bagginsa i M. Burtona niezbicie udowodniły, że muzyka metalowa powoduje:
[...]
4) OPĘTANIE PRZEZ SZATANA "

Mamo .. przygotuj sie

p0sE - Nie 10 Lip, 2005 22:57

harborn napisał/a:
dowiedziono już, że po pewnym czasie słuchający tego typu muzyki ma problemy (w szczególnych warunkach*) utratę kontroli nad układem wydalniczym."
Mamo .. przygotuj sie

mamo kup lewatywe :D :D:D
impotenci :D

ahahaha to zes dojebal ale mam beke aahahah

MaZZeo - Nie 10 Lip, 2005 23:01

możecie mnie zjechać trudno

uważam że hip hop to największy syf jaki wymyślił świat. Szczególnie w polskim wydaniu 8O .Z mózgu nastolatków robi gąbkę. I uważam że naprawe ta muzyka w niektórych przypadkach prowadzi do narkomanii, i innych jeszcze gorszych rzeczy (morderstwa, rozboje itp.). To co kurwa widze na podwórku, te dzieciaki z kapturami na głowach które jarają jakieś zioło czy inne guwno powoduje u mnie żałość :|

Metal też może zrobić z człowieka szkielet, ale lepiej być opętanym przez szatana niż wąchać kwiatki od spodu :lol:

I p0se już tak się nie ciśnij bo Pyra ma absolutną rację... hip hop... ale to f@jne i el0 el0 hmmm

gram_nogami - Nie 10 Lip, 2005 23:07

Cytat:
Gdyby w Polsce zlegalizowano narkotyki, to by na tym wiele zyskala
1) turystyka w kraju by wzrosla
2) pieniazki by przybywaly
3) wszyscy byli by "szczesliwsi"
4) nie lapano by [policja] narkomanow tylko tych zlodizeji politykow



nie chce obrazac twojego kumpla, ale czy on jest idiota ? czy on wie jakie skutki by nioslo za soba zalegalizowanie heroiny, cracku ? przypuszczam z tego textu, ze nie wie, bo jakby wiedzial, to by takiej bzdury nie napisal/powiedzial ....

camel - Nie 10 Lip, 2005 23:08

o bueheheh jak to przeczytalem to jeblem zaraz sie przezuce na hh ;) to lepiej mi wyjdzie przynajmniej pred smiercia bede miec jelita czyste buahahahahahahahahha
harborn - Nie 10 Lip, 2005 23:08

p0sE napisał/a:
harborn napisał/a:
dowiedziono już, że po pewnym czasie słuchający tego typu muzyki ma problemy (w szczególnych warunkach*) utratę kontroli nad układem wydalniczym."
Mamo .. przygotuj sie

mamo kup lewatywe :D :D:D
impotenci :D

ahahaha to zes dojebal ale mam beke aahahah

ta pose ... nadinterpretujesz ... "mamo .... przygotuj sie" odnosilo sie TYLKO I WYLACZNIE do tego ze "ostane opentany przerz szatana"

GN - on to powiedzial w formie zartu-ironii bo wiedzial ze i tak z tym nic nie zrobi :D

EDIT:
Cytat:

• Marilyn Manson
• Nirvana - Lider K. Cobain (†27) został opętany przez szatana, następnie popełnił samobójstwo


HAHAHAHAH "Marilyn" :D :D:D
no po prostu nie wyrobie co ziomek wypisuje to beka niezla :D

jajo - Nie 10 Lip, 2005 23:18

ale mialem beke z tej strony o "metalowcach" :lol:
Mart!n^ - Pon 11 Lip, 2005 00:00

omfg.......

Hip-Hop - jesli ktos słucha takiej muzy i przebywa w towarzystwie osob tez propagujacych taki styl... to najbardziej prawdopodobne, ze siegnie po zioło

Techno - tu natomiast prawdopodobienstwo siegniecia po zioło maleje a zwrasta zdecydowanie procent brania pil, anfy itp.

Matal - wydaje mi sie ze jest tak jak z HH, czyli zioło tu kroluje...


a teraz kurwa... czy to ze bierzesz jakis drag to znaczy ze nalezysz do jakis z tych kultur muzycznych? no wiadomo ze do chuja wielkiego nie... bo np. anfe cpaja "normalni" ludzie ktorzy potrzebuja w pracy miec jak najlepsza wydolnosc... np... hmm... nie mowie ze tak jest... ale powiedzmy jacys paparazzzzi... nie zdziwił bym sie jak by co 5 z nich jechał na białym...


Osobiscie na temat narkotyków nie bede sie wypowiadał bo nie ktorzy mogli by sobie o mnie nie wiadomo co pomyslec...


Sa ludzie ktorzy pala zeby byc "FAJNYM" a są tacy ktorzy maja z tego przyjemnosc... lubia jak ich płuca są wypelnione THC albo jak serce szybciej pracuje po tabsie... i potrafia przetanczyc cała dyske... !


Kazdy ma swoje zdanie i tak bedzie zawsze... ale jedno powinno byc jasne... ze nie kazdy kto czasami cos wezmie to odrazu jest cpunem... / bo cpun to osoba uzalezniona... czyli chora... / a jak ktos nad tym panuje to nie bardzo jest chory...

dobra cu, pierdole to :D


JESZCZE JEDNO KURWA ===> http://www.hh-narkotycyzm.prv.pl/

KTO TO KURWA PISAŁ ? JAKIS DOOOWN ??? (osobiscie nie nawidze Polskiego Hip-Hopu) ALE KOCHAM RAP :D :D :D :P

ALE DO CH........ PANA CZY TYLKO HIP-HOPOWCY SĄ CPUNAMI ???? ja pierd......


"Narkomani najczęściej ubierają się w luźne rzeczy. Nie jest to jednak regułą! Może się okazać, że schludnie ubrany hip-hopowiec jest mimo wszystko narkomanem!."

BEz komenta to zostawie bo mnie rozjebie zaaraaz... !!

cpunem moze byc nawet kurwa premier jakis minister albo poseł kurwa.. !!!Jjjjjjjeeeeeeeee

SORY ZA WULGARYZMY ALE MNIE ROZNOSI !! :evil: :evil:

Mart!n^ - Pon 11 Lip, 2005 00:06

nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee...........................!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Co to kur......................wa jeeeeeest !!!!! ??????????????????

"jeśli twoja córka/syn przez telefon mówi: "idziemy kiminić palenie", "chodźmy się zbakać" - to oznacza, że właśnie umawia się na dawkę amfetaminy. "

czy amfetamine sie do chuja pali ?????? kto to pisał ?????? i potem rodzice czytaja takie bzdury i podejrzewaja dzieci o amfe... ja pieeeeeeerrrrrrrdooooooooooollllllllleeeeeeeeeeeeeeeeeeeee ~!!!!!!!!!!!!~~~~~~~~~~~~~~ :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil:

"- tabletką. W przypadku gdy znajdziecie państwo w kieszeni swojej pociechy tabletki należy natychmiast się ich pozbyć ====> (najlepiej przez rękawiczki, gdyż ruszone dłonią powodują uzależnienie) <===== "

co ?? hahahahaha to jest naprawde jakas kpina na tej stronie.... dotkniesz tabse dłonia i jestes uzalezniony ?? ahahahahahah ja pierdole leze...... !



POWOLI ROZUMIE ZE TA STRONIA JEST SPECJALNIE NAPISANA :D DO JAJ :D ALE NA POCZATKU MNIE WKURWIAŁA :P

Hermes - Pon 11 Lip, 2005 00:12

HAHAHA ale beka, jak przeczytalem co tam pisza o tym jak rozpoznac narkomana, ej lipa, ja mam taki listek na koszulce, co mam zrobic??!??!?!!? :? bueheheh, czego to ludzie niewymysla;]
PS.
W Nowym Yorku wiekszosc(ponad 50%) amerykanow pali(nie papierosy;]) zeby sie odstresowac po pracy;]

p0sE - Pon 11 Lip, 2005 00:26

heheh martin to samo powiedzialem co Ty :] po prostu ta strona mnie smieszy i komentarze niektoreych osob na tym forum, w jakim wy świcie żyjecie, tak samo lubie rap zagraniczny a nie polski tyle...


właśniewracając do różnych medii oni takie sptrawy nagłasniaja i wciskają ludzią kicz a wy to kupujecie i później takie głupstwa wypisujecie na forum, przed chwila w temacie oślasku zarzekaliscie sie ze nie jestescie podatni na takie informacje a tu sobie zaprzeczacie wiecie do czego moge ten temat porównać np


do reportażów na temat grożnych ras typu pit bull sam mam satkiego pieska i jest bardzo mily wszystko zalezy od czlowieka jak go wychowa, tak samo jest z narkotykami ze slucha ten czy inny rodzaj muzyki i chodzi w szerokich spodniach z kapturem na glowie nie oznacza ze to zaraz cpun, z deka macie najebane w tych glowach....pierdolne zaraz

aKiRa - Pon 11 Lip, 2005 00:30

no wiec po raz kolejny toczy sie dyskusja o narkomani i jej przeciw dzialaniu.

widzialem obie strony.

zarowno ta o HH jak i o M

strony zrobil jeden ziomek kompletnie dla jaj i wlasnie po to zeby zrobic troche ruchu w necie.

strony sa bardzo popularne co widac chodzby po tym ze trafily nawet do nas.

sam je chyba od 5 czy 6 ludzi dostalem. lubie lazic po necie bez konkretnego celu i duzo ludzi jak ma cos ciekawego lub po prostu innego to zapodaje to do mnie bo wie ze ja lubie jak cos nie jest normalne.

no ale teraz o tych waszych narkotykach.

widzicie ja mam dosc dziwne chyba poglady.

ja jestem za pelna i calkowita legalizacja kazdego specyfiku. calkowicie i bez jakichkolwiek ograniczen.

zaraz pewnie jeden czy drugiby mnie pojechal za te slowa ale ja po prostu tak mam.

jestem za legalizacjom narkotykow, eutanazji i zwiazkow homoseksualnych.

gwoli scislosci:
nie cpam, nie umieram na razie i wciaz wole sypiac z kims kto nie ma orzechow.

ja po prostu jestem za wolnym wyborem.

kazdy ma prawo zadecydowac co ma zamiar robic z wlasnym zyciem.
czy chce czy nie chce zyc.
co chce zazywac i z kim chce sypiac.

ograniczanie czegokolwiek prowadzi do takich paradoksow jak powstanie mody na Hip-Hop

osobiscie nie lubie. no moze kilka kawalkow mi sie podoba.
smieszne to troche bo wyjezdzilem sie na imprezy HH jak jeszcze w radiu "Scyzoryk" Liroy'a lecial a moja babcia myslala ze trawke to sie je.

poznalem naprawde duze grono ludzi ktorzy robia cos z tym klimacie.
chociaz sam nie lubie tego typu muzyki ja wyroslem na tym bo po prostu takie srodowisko ...

jesli chodzi o moje stwierdzenie e HH jest moda:
po prostu
zyjemy w kraju (no moze bezemnie bo ja juz wyjechalem) gdzie brak jest jakichkolwiek idealow moralnych i wzorcow do nasladaowania
nie ma juz bohaterow
idoli - takich normalnych, bez wojewodzkiego

a ludzie potrzebuja idoli.
zwlaszcza mlodzi ludzie.

HH wyrosl na poczuciu luzu i przeciwstawieniu sie twardym wzorcom narzuconym przez rzady i spoleczenstwo.
spoleczenstwo w polsce cienko przedzie a politycy raczej sie nie wykazuja. ciagle afery i ogulna chujnia powoduja tylko to ze kazdy jeszcze bardziej odsuwa sie od stereotypu czlowieka jaki starano sie nam wbic do glowy w szkolach.

bo po chuj ??

po co mam byc taki dobry, przestrzegac prawa i mowic prawde skoro wokolo czai sie same skurwysynstwo i ogulne zepsucie.

wole byc spoko cwany ziomek ktory pierdoli rzady, prawo i policje.

widzicie najgorsze jest to ze w obecnych czasach naprawde trudno jest okreslic co jest w takiej sytuacji zla postawa.

texty HH mowia o buncie i temu ze cos w tym wszystkim trzeba zmienic.

nie sa to piosenki

bardziej utwory muzyczne

ludzie sie do niego garna bo po prostu mowi im to co chca slyszec.

ja to bym to porownal do takich nowoczesnych Hipisow.

bunt i wolnosc wyboru.

wracajac do narkomani to nie Hip Hop kieruje cie w strone narkotykow tylko czlowiek zwyczajnie sam sie za nie bierze.

malo znam ludzi "bez doswiadczen"
hmmm sam jestem "po przejsciach"

i wiem ze nigdy nikt nie potrafil mnie od czagokolwiek odwiezc ale tez nigdy mnie nikt do czegokolwiek nie namawial.

zawsze sam dokonywalem wyborow.

dlatego jestem za legalizacjom.
wszystkiego

gdyby zalegalizowac wszelkiego typu narkotyki moze wreszcie rzady zaczely by sie martwic o ludzi uzaleznionych i zamiast ich aresztowac starano sie by im pomoc.
przestali by mowic "jak bedziecie cpac to pojdziecie siedziec"
moze za to ktos by sie zainteresowal jak opracowac skuteczne sposoby wyprowadzania z uzaleznienia i przedewszystkim (byc moze to bedzie dla was absurdalne) ktos zajal by sie jakosciom specyfikow.
swego czasu w holandi - kraju znanym chyba najbardziej z tego iz maja najbardziej liberalne prawo zalegalizowano zazywanie wszystkich narkotykow.
powstaly placowki ktore nawet rozdaja narkomanom jednorazowe strzykawki i igly.

moze to chore ale tam po prostu ludzie zrozumieli to ze czlowiek bedzie dokonywal roznych wyborow, nie zawsze dobrych ale zawsze swoich.

wynik: opanowali rozprzestrzenianie AIDS i maja najmniejsza liczbe narkomanow w calej europie (!!!)

co to swiadczy:
jak nie masz sie komus buntowac i robic na przekor to cie to nudzi.
zakazany owoc zawsze smakuje lepiej a nie zakazany powszednieje.

w tej chwili w krajach z legalizacja (holandia, czechy) narkomania drastycznie spada. ludzie zaczynaja ztosowac marichuane jako uzywke a nie jako cos co pokaze wszystkim jaki jestem fajny bo pale.

alkohol jako ostatni legalny narkotyk robi duzo wieksze spustoszenie w organizmie a przede wszystkim wywoluje czesto agresje ktora prowadzi do duzo wiekszych dramatow niz uzaleznienie od narkotykow.

wiec dlaczego by nie zdelegalizowac alko ??
bezsensu jest takie myslenie prawda.

dlatego dawno juz przestawilem sie na myslenie ze ... ONI TO CHUJE

nie uda sie nidy zwalczyc narkomani.

tak samo jak nie uda sie nigdy wyleczyc wszystkich chorob czy zrozumiec kobiet.

niktore rzeczy sa poza ludzkim zasiegiem po prostu.

dlatego lepiej jest sie starac to jakos unormowac.
pokazac ludziom ze jak juz maja cpac to z glowa.
przeciez nie kazdy kto lubi wypic jest alkoholikiem.

mozna rozpoczac tlumaczenie ludziom ze heroina czy kokaina naprawde silnie uzaleznia.
popieram takie dzialania.
wytlumaczyc i pozwolic im samym sprawdzic czy maja ochote temu koniowi w zeby zajzec.

no kurwa po to ktos wyzej dal nam wolnom wole zebysmy sami decydowali o swoim jestestwie.

v3rmid - Pon 11 Lip, 2005 00:33

troche dlugie, sory ale cale nie przeczytam, ale sprubuje
EDIT:
przeczytalem, zgadzam sie z Pose.

p0sE - Pon 11 Lip, 2005 00:48

przeczytalem
.....
no i cóż mam mówić
.....
święte słowa

Skorzeny - Pon 11 Lip, 2005 00:48

hmmm, troche napisalicie (zwlaszcza Akira). Moje zdanie jest takie:

- jesli ktos jest az takim idiotą, ze musi cos brac, zeby pokazac kolegom ze jest wporzo, to niech sie pierdoli, niech bedzie cpunem i zdechnie, jego jebany problem, nikt mu .45 do glowy nie przystawia

- jesli ktos sie urodzil w gorszych warunkach niz srednia klasa spoleczna (do ktorej chociazby ja sie zaliczam i problemow nie mam) to tez nie znaczy ze musi cpac zeby zapomniec, nikt mu 9mm do glowy nie przystawia

- legalizacja w naszym kraju nie przejdzie, nie ma na to chuja, to nie ma szans na bunt, tu trzeba zmienic mentalnosc spoleczenstwa, co musi zajac kilka pokolen a nie kilka lat

- muzyka nie ma z tym calym syfem nic wspolnego, kazdy robi to chce, a to ze jakies jebane ciolki z Hemp Gru propaguja calkiem namietnie (i nie tylko oni) palnie ziola, to ich jebana, spierdolona sprawa, i niech sami spierdalaja glupie chamy

Wniosek: kazdy robi co chce, jak chce sobie zycie spierdloic to jego jebany problem, mnie bardziej boli to, ze nie moge sobie piwka jednego wypic spokojnie na lawce na moim osiedlu, a ci co po czymkolwiek robia gnoj, to ich i tak policja nie ruszy bo sie boja, a porzadnych ludzi to od razu dojebia, bo wiedza, ze mandat bedzie bez zadnych dyskusji. Generalnie, dragi dla kazdego kto ma ochote, niech gnija narkomany jak sa glupi a kto kontroluje siebie to i tak sobie poradzi. A kojarzenie jakis grup narkotykow z konkretnymi subkulturami jest problemem tych subkultur. Ja jestem indywidualista, nie naleze do zadnej subkultury, pije alko i pale cmiki, jest mi z tym dobrze, nic zlego po pijanemu nie robie i jestem sympatyczny, starzy wiedza ze pije, i sie ciesza, ze nic nie kryje i wracam spokojny, pijany do domu.

P.S. Pisalem to pod wplywem alkoholu, ale to nie znaczy, ze nie uwazam za poprawne (nawet na trzezwo), ze to co pisze, jest prawda.

Pozdrawiam

gram_nogami - Pon 11 Lip, 2005 00:49

Cytat:
ja jestem za pelna i calkowita legalizacja kazdego specyfiku. calkowicie i bez jakichkolwiek ograniczen.

zaraz pewnie jeden czy drugiby mnie pojechal za te slowa ale ja po prostu tak mam.



Cytat:
gwoli scislosci:
nie cpam ...

ja po prostu jestem za wolnym wyborem.



nie pojade cie aKiRa za to, ale wiem do czego jest zdolny czlowiek cpajacy heroine, crack, kokaine i jezeli zalegalizowali by te srodki, to bys polowe populacji wybil . bo niestety te trzy narkotyki, ktore wymienilem zabijaja, lub w totalne dno pchaja czlowieka, a pozatym sa strasznie zdradliwe . i wierz mi, ze jezeli sie wpierdolisz w ktorys z nich bole fizyczne latwo przezyc, ale z psychiki trudno sie pozbyc, bo np. heroina bedzie ci sie snila po nocach i bedzie ci sie przypominala w najmniej spodziewanych moemntach zycia . jezeli nie poddasz sie opiece jakiegos lekarza wrocisz do heroiny . statystyki mowia i z tego co sam zaobserwowalem, bo sam cpalem heroine, to 1 na 10 wychodzi .
pozatym zalozmy taka heroina jest doskonala dla ludzi ktorzy maja roznego rodzaju stresy . a jak wiadomo polska to bardzo "stresujacy kraj". zapalisz ja, lub pierdolniesz sobie w kabel i masz wszystko w dupie . ahhh to cieplo, zjazdy senne . nawet nie wiesz jak ona na ludzi dziala . a niestety po tym co widzialem sam przezylem nie chcialbym by mozna bylo sobie ten srodek od tak sobie dostac w jakims sklepie . bo to by bylo zgubne dla ludzi, a zwlaszcza dla mnie, gdyz jestem osoba podatna na uzywki .
i jeszcze jedno jakbys zalegalizowal te dragi o ktorych pisalem, to bys sie bal wychodzic na ulice . ludzia trudno sobie wyobrazic co taki cpun nie majacy co przyjebac do czego jest zdolny . i nie ma miejsca tu na zadne sentymenty musisz za wszelka cene musisz chocby nie wiem co .

aKiRa - Pon 11 Lip, 2005 01:07

widzisz Filon ja wiem ...

roznie ze mna bywalo ale bywalo.

wciaz uwazam ze powinno sie legaliwowac.
nawet po wlasnych przejsciach.

sam mowisz ze latwo sie uzalezniasz.
ale latwo sie uzalezniasz i to w momencie gdy jest to nielegalne.
ok.
tylko problem jest ze nie miales nikogo do pomocy "wychodzac"

nie mozesz glosno powiedziec "ja cpam , pomozcie mi"

alkoholik ma ten atut ze zawsze moze po prostu powiedziec lekazowi ze jest alkoholikiem i zeby mu pomogl.

jak ty czy ja poszlibysmy do lekazra i powiedzieli "stary - zarzywam i z tym przegrywam" to lekaz owszem pomuglby nam ale tez zadzwonil by po policje bo prawo go do tego zmusza.
ty w dreszczach i na glodzie zamiast starac sie ogarnac sam siebie musialbys panu policjantowi dlugo tlumaczyc skad i jak uzyskales.

dlatego jestem za legalizacjom.

jak juz mowie.

jak ktos ma cpac to bedzie cpal. a legalizacja pozwoli zapanowac troche nad rynkiem narkotykow i dodatkowo wyciagnac tych ktorzy za daleko sie juz posuneli.

jesli chodzi o twoje stwierdzenie ze zabilbym polowe populacji.

smiem twierdzic ze nie wlasnie.

kto ma ciapc cpac bedzie.

nie mam zamiaru legalizowac ich pod haslem "narkotyki sa fajne, bezpieczne wiec je wez"

wrecz przeciwnie.

niech towazyszy legalizacji haslo o chujowosci towaru
niech jeszcze bardziej staraja sie ludzioem pokazac jak bardzo chujowe to jest.
o to sie mi rozchodzi.

niech powtarzaja i dadza ludziom zdecydowac czy wciaz chca sie za to brac.

duza czescnie wezmie. bo po co ??

odpowiedz sobie na pytanie:
ile ludzi beze dlatego ze jest to "zakazany owoc" ??

Skorzeny - Pon 11 Lip, 2005 01:19

ja jeszcze tylko dodam, ze przez krotki czas palilem ziolo, i po prostu stwierdzilem, ze mi nie pasi. Jesli ktos lubi, to niech pali. Kilka razy probowalem tez amfetamine, i musze stwierdzic, ze wiksa byla zajebista, uczucie wrecz boskie, po prostu swietna sprawa. Ale mozg swoj mam, i wiecej tego nie bralem, bo wiem, ze to grozne. I jesli ktos tego mozgu nie ma, to jego zasrany problem.

Od razu kojarzy mi sie ta afera z batmanem. Maly dzieciuch, skoczyl z dachu bo myslal, ze poleci jak ten nietoper. A prawda jest taka, ze jak ktos juz jest taki glupi, to chyba trzeba by go izolowac od wszelkich mediow, bo skoro nie potrafi rozroznic rzeczywistosci od gier czy filmow to znaczy, ze jest tak glupi, ze tez sie pierdolic powinien.

gram_nogami - Pon 11 Lip, 2005 01:30

aKiRa chodzi mi o psychiatrow nie zwyklych lekarzy . bo zwykly lekarz ci nie pomoze . chociaz w sumie moze przepisac jakies silne leki na bole jednak nie mozna mu powiedziec, ze jest sie narkomanem, bo odesle cie najzwyczajniej do psychiatry . lekarze nie informuja i nie maja prawa informowac policji .

co do tego, ze kto bedzie chcial cpac to i tak bedzie . tak w sumie to prawda, ale jakbys ludzia udostepnil narkotyki, to by populacja ludzi cpajacych sie zwiekrzyla i to drastycznie, bo by mieli to po prostu pod nosem . nie widniala by etykietka "nielegalne", tylko "dostepne dla wszystkich". uwierz mi zwlaszcza jezeli chodzi o te ktore wymienilem . widzialem duzo na wlasne oczy i wiem poprostu jakie mechanizmy rzadza i tymi narkotykami i takimi ludzmi . czesto zwyklymi, ktorzy nawet nie mieli kontaktu z trawskiem, ba nawet alkoholem ...


"chujowosc towaru"

np. na heroine nie ma regul . ludzie wiedza czym to grozi . wiedza o tym doskonale . a i tak cpaja, bo co tu ukrywac heroina to najlepszy narkotyk na ziemi i zadne slowa nie zniecheca cie przed tym by ten kto chce ja przycpal . poczatkowo bedzie kontrolowal, palil na sportowo, az w koncu obudzi sie ktoregos dnia na skrecie i juz nie bedzie tak przyjemnie . nastepnie jak bedzie w to brnal coraz glebiej kupi sobie igly, bo niestety palac heroine tolerancja szybko wzrasta . no i albo dostanie zapasci z ktorej nie wyjdzie, choroby zyl, hiva, lub zoltaczke, a moze ktos mu poda tzw.pomocna dlon ...

odpowiadam na pytanie : ile ludzi beze dlatego ze jest to "zakazany owoc" ??

w przypadku trway, papierow, pigul, amfetaminy troche tak . w przypadku heroiny nie sadze by ktos taki byl .
mi sie tam nie rozchodzi o narkotyki takie jak papiery, piguly, amfetamina . o te tzw. oglupiacze, ktore maja mala srednia smiertelna w przypadku pigul i amfetaminy, lecz o te ktore zabijaja ludzi ...

gram_nogami - Pon 11 Lip, 2005 01:37

Cytat:
I jesli ktos tego mozgu nie ma, to jego zasrany problem.


w przypadku heroiny to nie ty rzadzisz tylko heroina toba i tego mozgu juz nie ma . jasne latwo powiedziec, to po co probowales ? mogles pomyslec, ale niektore rzeczy robi sie instynktownie, a niektorych sie po prostu chce.
pamietnego lata 1998 r wielu ludzi to cpalo . wszystko bylo w porzadku do czasu, az nie zaczeli odczuwac boli i objawow charakterystycznych dla grypy. wielu moich znajomych poszlo do lekarza, bo mysleli ze to grypa . jakas epidemia . lekarz przepisal lekarstwa, ale lekarstwa nie pomagaly . dopiero jak przycpali znowu zauwazyli, ze to nie grypa tylko heroina . no i tak cpali, bo wtedy nie bolalo . zaczeli krasc, napdac ludzi, robic walki . niektorzy z nich juz nie zyja, inni dalej cpaja maja wyroki sa po wiezieniach, osrodkach, a wyszlo tylko dwoch na jakies kilkanascie osob, ktore to cpaly .

Skorzeny - Pon 11 Lip, 2005 01:44

No nie chce wyjsc na bezuczuciowego chama. Bardzo mi przykro, ze akurat twoi znajomi tak sie zapedzili. Szczerze. Mowilem, ze mam to w dupie, ale to dotyczy nieznajomych, a w momencie kiedy to sa znajomi mojego znajomego (bo zalozmy, ze chociaz przez neta, to jednak jestesmy znajomymi) to jednak mi przykro. Jednak czy to pytanie nie jest zadane? a mianowicie: kto im kazal? Mozliwe, ze mieli problemy, o ktorych mi sie nawet nie snilo, ale chyba zawsze jest jakies lepsze wyjscie niz hera, nie wiem, nie mam doswiadczenia, ale tak na zdrowy rozsadek. Mowie tak, bo na razie (cale szczescie) powaznych problemow zyciowych nie mialem, i bardzo sie z tego, kurwa, cieszę.

Aha, i nie rozumiem, co to znaczy, ze instynktownie? Ziolo i amfe sprobowalem z ciekawosci, zaspokoilem ja, i nie chce wiecej tego gowna, alkohol mi calkowicie starcza. Ale pizgac here instynktownie? Nie rozumiem. Nie jestem w stanie...

(ide spac, jutro sie dolączę)

harborn - Pon 11 Lip, 2005 08:19

Bogusław S------- II G napisał/a:


Wpływ alkoholu i palenia papierosów na organizm młodego człowieka.

Gdyby alkohol etylowy i tytoń odkryto w ostatnich latach, najprawdopodobniej ich użycie zostałoby zakazane, podobnie jak to dzieje się z narkotykami. Wieloletnia tradycja i dawne nawyki powodują jednak, że jest inaczej. Zarówno alkohol spożywany w postaci napojów o dużej jego zawartości (wódka) jak i tytoń spalany i wdychany w postaci papierosów, z medycznego punktu widzenia należy uznać za trucizny. Najnowsze badania naukowe w sposób bezdyskusyjny wskazują na zabójcze działanie obu tych używek.


to napisal moj tata (jako ze ja prawie nigdy nie pisze sam wypracowan :D pod tym wzgledem jestem debil i dyzmozg )

No... zescie sie wszyscy rozpisali i czytalem ogol jakies 20 min :D

Akira, ty jestes inteligentny czlowiek ... widac to po twoich postach, nie kontynuowales przygod z dopalaczami ...
ale w naszym spoleczenstwie (rozpatruje sprawe pod swiatlem mojego kochanego gimnazjum) nie wszyscy sa
do tego zdolni i/lub nie maja odpowiedniej opieki rodzicielskiej ...i by popadli w nalog ... po prostu by
probowali tego w coraz wiekszych dawkach zeby poczuc power of goFno a tu tymczasem nie moga sie oderwac
ja jako mlody czlowiek nie mam wyrobionej opinii na ten temat jeszcze ale pisze co uwazam za sluszne

MaZZeo - Pon 11 Lip, 2005 09:16

pierdolenie o szopenie

tak czy siak mnie nikt nie przekona że HH jest dobry i nie prowadzi do narkotyków

bo jak widzę na korytarzu w szkole 5klasistę słuchającego TEDE i jego bezmózgich piosenek, przy których dziecko się zajebiście bawi i podśpiewuje non stop przy każdej okazji, to co ja mam se myśleć ?

I kurwa nie raz słyszę że niektóre narkotyki są "lekkie" i można bez problemów palić. GUWNO PRAWDA. Ja w to nie wierzę. Wszystkie narkotyki są złe i wszystko inne co jest z nim związane.

Pyra - Pon 11 Lip, 2005 10:40

lol nikt mnie od hh nie przekona za chuja....


mam w klasie 4 takich elo elo wispiortków, kolo codziennie musi coś zajarać bo jak nie to nim po ścianach rzuca, a jak gościa wezmą do tablicy to jest beka nieziemna 2x2=16 itd...

oczywiście śa ludzie słuchający hh fajni ludzie itd ale większość to śa tacy.... : /

p0sE - Pon 11 Lip, 2005 11:12

mazzeo pyra....

n/c

w jakim wy świecie żyjecie?!

wy macie z góry wszystko założone i się tego głupio trzymacie choć macie zero o tym wszystkim pojęcia (kurwa)

stworzyliście sobie dziwny obraz tego "okrutnego" świata.....

ja wiem lepiej znam takie środwisko czasem przebywam z takimi ludźmi i wiem jak oni potrafia sie zachowywać, co robić...

jak się wcześniej wspominało każda kultura ma swoje odłamy w których się znajduje tak zwany margines, ale do chuja wypraszam sobie żebyście takie głupoty pisali, tu jest naprawde bardzo wielu fajnych chłopaków

i przepraszam ale właśnie chyba na onecie się wychowujecie, i na programie UWAGA!, a nie wiecie jakie są realia

ilu jest takich zwyczajnych osób które do żadnej kultury nie należą a ćpają oporowo...

więc mi kurwa nie pierdolić o jakiś powiązaniach kulturowych itp. "jesteś ziomal to zajaraj" wcale tak nie jest!!!

sory za przekleństwa ale już się zdenerwowałem....

p0sE - Pon 11 Lip, 2005 11:57

[quote=ta stronka] Moja córka/syn zaczął hodować dziwnie wyglądające rośliny. Co robić?
Jeżeli te dziwne rośliny przypominają tzw. "listek" który opublikowaliśmy na naszej witrynie, to hodowana przez państwa pociechę roślina jest narkotykiem. (z rośliny produkuje się tzw. "amfę"). Roślinę należy natychmiast wywalić a dziecku zrobić badania krwi.[/quote] tak tak

Cytat:
Widzę odurzonych skejtów. Co robić?
Należy się dobrze ukryć lub poprostu przejść jak najdalej od nich. Istnieje taka koniecznosc, poniewaz narkotyki powoduję agresję oraz tzw. "haj" (haj jest rodzajem odurzenia, które powoduje złość oraz chęć pobicia kogoś). Następnie należy zatelefonować na komisariat policji i zgłosić fakt, że odurzeni narkotykami skejci chcą pana/panią pobić/okr

ahahahah najlepiej w bunkrze :]

Cytat:
Mój syn w spodniach posiada dziwne woreczki. Co robić?
Woreczki są opakowaniem na tzw. "heroinę" oraz "amfę" i inne narkotyki, regularnie używane przez tzw. "skejtów". Należy spalić woreczki i pod żadnym pozorem nie wolno ich wąchać ani smakować. (Wąchanie i smakowanie narkotyku powoduje natychmaistowe uzależnienie)

hahaha tak

Cytat:
Do mojej córki przyszedł tzw. "skejt". Co robić?
Neleży zakazać córce widywania się z tzw. "skejtem", ponieważ istnieje możliwość, że para narzeczonych narkotyzuje się środkami odurzającymi takimi jak tzw. "trawka" lub "amfa".

eheheheh, najlepiej zabic go i zakopac za domem, ale uwazac trzeba to robic w rekawicach bo dotyk "skejta powoduje uzależnienie :D :D

Cytat:
Moja córka ma chłopaka który jest tzw. "skejtem". Co robić?
Jak pisaliśmy wcześniej, tzw. "skejc"i to odłam hip-hopowców palących haszysz. Należy zadbać o to, ażeby państwa córka nie została narkomanką. Najlepszych rozwiązaniem jest zawiadomienie komisariatu policji o popełnieniu przestępstwa

D:D:D
Cytat:
Moja córka/syn przebywa w towarzystwie tzw. dilerów. Co robić?
Należy zatelefonować na policję i zgłosić ten fakt. Jeżeli chcemy aby nasze dziecko było bezpieczne, należy wszystkich hip hopowców umieścić w zakładach karnych - dopiero wtedy ujżymy kres tzw. "narkomanii". Wtedy już nikt nie będzie deprawował naszych pociech.
chyba jeszzce oprocz onetu czytacie to...

Cytat:
moja córka/syn słucha hip-hopu, co robić?
Należy zabrać córce/synowi magnetofon/walkam oraz inne urządzenia służące do słuchania muzyki. Należy także zabrać wszystkie kasety oraz płyty - sluchanie hip hopu grozi narkomanią oraz uzależnieniem od tzw. "trawki" - twardego narkotyku


normalnie pierdolłem z krzesła ahahahahah

harborn - Pon 11 Lip, 2005 12:00

pose ... tu wlasnie oto chodzi zeby robic ROTFLa ... po to ta stronka zostala zrobiona :D :D::D:D:D:D:D:D
virus - Pon 11 Lip, 2005 12:01

hahahahahhahahhahahahahahahahahahahahha przeginaja juz z tym ....nie czytalem tego wczesniej dopiero jak to pose napisal ... jebani sa nie pozwalac sie spotykac bo to skejt i na pewno jest narkomanem hahahahahahahhahahahahaha zajebisci sa poprostu ^^
p0sE - Pon 11 Lip, 2005 12:06

Cytat:
Nick: Matka 16letniego Piotrka
Data: 11-07-2005 (11:30)
URL: nie posiadam, ale zamiezam wkrotce zalozyc podobna
Treść: Witam szanowna mlodziez,
Chcialabym sie z wami podzielic moimi refleksjami na temat tej wspanialej strony.
Przejde od razu do rzeczy, dnia 5 lipca w pracy zobaczylam u kolezanki na komputerze ta strone, razem z nia szybko przewertowalysmy jej strofy. Na poczatku bylam przerazona tak samo Irena. Nie wiedzialysmy oc robic, po pracy poszlysmy do mnie do domu i zaczelysmy przesukiwac pokoj mojego syna Piotra. Okazalo sie ze bezczelne gowniaz ktory bierze ode mnie pieniadze mowiac ze to na komiksy wydaje je na narkotyki! Bylam zszokowana kiedy z za szafy irena wyciagnela cala czarna "lufke". Wyobrazacie to sobie ? Byla cala czarna od palenia amfy!
Myslalam ze dostane zawalu serca..
Niezwlocznie udalysmy sie do apteki po specjalistyczne testy, wykazaly one u Piotrka marichulane ! Testow zostalo jeszcze kilka w paczce wiec potajemnie skontrolowalysmy syna Ireny - 17 letniego Rafala. Okazalo sie ze nasze pociechy sa narkomanami. Poczulam sie jak dno.
Teraz nasze dzieci zapisalysmy na terapie, jeszcze o tym nie wiedza bo musza przejsc proces rejestracji (2 tygodnie).
Razem z Irena postanowilysmy podjac walke z narkotykami na naszym osiedlu. Mialysmy juz dwie akcje; podeszlysmy do lawki z maloletnimi 'hiphopwcami' i kazalysmy im oddac mocz do probek. Powiedzialysmy ze jezeli tego nie zrobia zadzwonimy na Policje i zglosimy kradziez. Irena nawet specjalnie przygotowala rozerwana torebke jako rekwizyt w razie przyjazdu sluzb porzadkowych. Dwoch z nich poddalo sie i oddali mocz do kubeczkow, trzeci uciekl. Ten trzeci to byl jakis obcy wiec smarkacz czul sie pewnie. Ale tych dwoch bylo bez wyjscia bo znalysmy jego matke.
Jak sie pozniej okazalo jeden z nich 12 letni Karol G. byl takze narkomanem. Od razu poszlysmy do jego matki. Nie bede juz sie rozpisywac jaka byla jej reakcja, ale bylo to na prawde przykre. Bylysmy zmuszone zadzwonic po Policje z zawiadomieniem ze przetrzymuje groznego narkomana ( mial pomalowane wlosy i plul jak siedzial na lawce ). Policja szybko sie nim zajela i tez bedzie teraz chodzil na odwyk z naszymi "pociechami".

Dlatego apleluje do wszystkich z was: NIE BIERZCIE NIGDY NARKOTYKOW !!! To zlo wymyslone przez szatana by was zgubic. Pomyslcie co czuja wasze matki kiedy cpacie.. zycze wam byscie sie tak nigdy nie poczuli jak ja sie czulam - to bardziej niz okropne.. TO prawdziwe Pieklo dla kochajacej matki.
Dlatego zanim zapalicie kojejna dzialke pomyslcie o tym ze mozecie spotkac "Nasz Partol" na waszej drodze, a my juz sie wami zajemiemy gowniarze !

Zamowilam nawet specjalny abonament TP z darmowymi wieczorami i weekendami aby moc dzwonic do wszystkich kolezanek, kolegow, rodziny, blizszych i dalszych zanjmoych spotkanych na drodze swojego nie ktorkiego w koncu zycia - mam 56 lat i notes pelen nazwisk. Dzwonie do kazdego i staram sie omwic problem, jest to trudna sprawa bo osboy ktore sie z tym nie zetknely zwykle "nie maja czasu" rozmawic, dlatego zawsze na poczatku polecam im ta strone, dzieki ktorej moga uratowac swoje malenstwa. Douczajcie sie nigdy nie jest za pozno, a lepiej zrobic to wczesniej, lepiej zrobic to juz teraz !

Barbara z Suwałk
ps jesli masz podobny problem lub chcesz sie ze mna podzielic swoimi doswiadczeniami na tym polu pisza na E-mail barbarachwaszcz@op.pl



a to w ksiedze napisala matka 16 letniego piotrka chyba nie wszyscy biora to na zarty poprostu ta kobieta mnie rozbroila :D :D

gram_nogami - Pon 11 Lip, 2005 12:26

Skorzeny instynktownie oznacza tyle co "brak przemyslenia" . kumasz ktos pali material i ty mowisz a daj mi . albo cie czestuja, a ty bierzesz nie myslac o + i - .
dzieki za twoje slowa :* . cale szczescie to nie jacys bliscy znajomi no ale szkoda ludzi .
Skorzeny nikt im nie kazal . heroina sie poprostu pojawila oni checili sprobowac i obudzili sie z przyslowiowa reka w nocniku . bo to cholernie zdradliwy narkotyk, z ktorym sobie samemu nie mozna poradzic . to juz jest tzw.wyzsza liga .



Cytat:
I kurwa nie raz słyszę że niektóre narkotyki są "lekkie" i można bez problemów palić. GUWNO PRAWDA. Ja w to nie wierzę. Wszystkie narkotyki są złe i wszystko inne co jest z nim związane.


brawa dla ciebie MaZZeo . powaznie podoba mi sie twoje podejscie .
mnie za to smiesza ludzie, ktorzy twierdza ze od trawska sie nie mozna uzaleznic . tacy ludzie sa dla mnie idiotami .



Cytat:
Akira, ty jestes inteligentny czlowiek ... widac to po twoich postach, nie kontynuowales przygod z dopalaczami ...



jezeli chodzi o cpanie, to w tym wypadku pojecie inteligencji nie istnieje .

harborn - Pon 11 Lip, 2005 12:52

GN .. istnieje ale PRZED cpaniem [uzaleznieniem] ... w trakcie [uzaleznienia] to faktycznie masz racje :D
KuleK - Pon 11 Lip, 2005 12:55

ZGADZAM SIE Z FILONEM

i w zadnym wypadku niewolno tego zalegalizowac ..... przynajmniej nie w najblizszych kilkudziesieciu latach .....


akira napisales ze dzieki temu narkomani mieli by sie gdzie zglosic na leczenie ....

tak ale czy zeby ten problem rozwiazac to trzeba legalizowac ?? mysle ze nie

i pomysl ile wiecej ludzie trzeba by leczyc ....

zobacz ilu jest alkoholikow ....

oni maja sie gdzie leczyc ...

mimo ze jest to legalne to alkoholikow nieubywa tylko przybywa ....

Pyra - Pon 11 Lip, 2005 12:59

pose nie pierdol bo większośc słuchających hh są z patologiczych rodzin <lol>
MaZZeo - Pon 11 Lip, 2005 13:22

p0se ale ja nie mówie że tylko od HH ludzie biorą narkotyki (trochę to głupio zabrzmiało), aleta muzyka może do tego doprowadzić...

KURWA jak w tekstach połowy piosenek jest coś o ziole trawce, to kurwa jak na dziecko może to nie wpłynąć. Bierze bo myśli że to fajne jest.

p0sE - Pon 11 Lip, 2005 14:20

pyra ale ty mnie wkurwiasz tymi komentarzami z dupy, powiem wiecej bardzo mnie wkuwiłeś, sory ale pierdolisz od rzeczy!
ja juz nic nie komentuje pozostawiam ten temat bo sie za bardzo wkurwiam masz o tym zerowe pojęcie a piszesz te posty chociaz chuj z nich wynika....
----
bede tylko podpisywał się pod tym co napisze martin i tyle

harborn - Pon 11 Lip, 2005 14:21

do moderatorow : jezeli chcecie to skasujcie ten post :P

Matrin ... wez napisz ze Pose to $%^#$&$^#%^$^&#^$%&#$^%
on i tak sie pod tym podpisze

MaZZeo - Pon 11 Lip, 2005 14:27

to martin to jakiś twój autorytet ?
jajo - Pon 11 Lip, 2005 15:00

legalizacja tzw."lekkich" narkotykow jest to pewne wyjscie w walce z narkotykami mozna by sie nad tym zastanowic, ale nigdy "twardych"
zgadzam sie ze zarowno od jednych jak i drugich czlowiek sie uzaleznia
osobiscie to nigdy nie paliem (nawet papierosow) ani niczego nie bralem i pewnie nigdy tego nie zrobie, chociaz zycie mnie nauczylo ze niczego nie mozna byc pewnym
nienawidze narkotykow w zadnej postaci, ale przyznam szczerze ze do zalegalizowanie moglbym sie przekonac, ale w Polsce na pewno to nie jest mozliwe teraz, znajac zycie to Polacy od razu by sie na to rzucili, do ttego potrzebna jest odpowiednia i wieloletnia kampania nie mozna tego zrobic hop siup bo to tylko pogorszy sytuacje

po czesci zgadzam sie zarowno ze skorzenym i gn
branie narkotykow to nie jest zadne wyjscie i uwazam to za debilstwo, ale nie wszyscy ludzie maja silna wole i w pewnych sytuacjach chca uciec od rzeczywistosci pakuja sie w to gowno :( wtedy o tym nie mysla a pozniej moze byc juz za pozno ...

p0sE - Pon 11 Lip, 2005 15:14

MaZZeo napisał/a:
to martin to jakiś twój autorytet ?

kurwa po prostu przeczytaj jego posty w tym temacie i sie do ch&*% zastanow a nie piszesz takie posty z dupy...
on wie jakie sa realia i o tym pisze, a ja juz po prostu nie mam sił odpowiadac na wasze posty i tyle już wiesz czy musze Ci to wytłumaczyć!?

Pyra - Pon 11 Lip, 2005 15:21

pose sam piszesz z dupy a nie i nie rób żadnej awantur to że Ty jesteświsiportkiem i nie podobają Ci si.e moje komentarze to wiesz :~
MaZZeo - Pon 11 Lip, 2005 15:36

p0se dla mnie posty martina (bez obrazy dla niego) świadczą io tym, że zioło thc czy jakies tam inne guwno jest dobre, nie uzależnia itp itd. dlatego nie będe się kierował jego wypowiedziami, a swoje zdanie już mam na ten temat i nic i nikt mi je nie zmieni.

btw. jak to możliwe że papierosy i alkohol uzależniają, a trawka czy inne "lekkie" narkotyki nie ? 8O

harborn - Pon 11 Lip, 2005 15:49

wiesz co ? nie wiem do kogo kieruje ta wypowiedz .. przypuscmy ze do ogolu :D

no wiec chcialbym przeslac ze WSZYSTKO uzaleznia

nawet jedzenie czekolady uzaleznia ... sex , komp , wszystko !

tylko np. thc uzaleznia psyhicznie ... bo fizycznie mozesz brac i sie nie uzaleznisz. tym niemniej uzaleznia :P

gram_nogami - Pon 11 Lip, 2005 16:14

fizyzcnie w sumie nie uzaleznia, ale po kilku latach palenia rano z lozka nie mozna wstac bo czujesz sie tak polamany jak po jakims 24 godzinnym maratonie z fikolkami ...
aKiRa - Pon 11 Lip, 2005 23:32

dobry temat wyszedl.

panowie troche zle mnie zrozumieliscie.

moje poglady sa radykalne ale ja naprawde oszczedny jestem w ich wyrazaniu.
nie bede wchodzil w dyskusje bo nie mam zamiaru nikogo do swojego zdania przekonywac.

ja po prostu tak mam.

dosc inny jestem i moze czasem ciezki w osodach ale wciaz jestem cholernie liberalny w tym temacie.

jesli chodzi o narkotyki to jak najbardziej podzielilbym je na miekkie i twarde chociaz oddzielilbym od podzialu na uzalezniajace i nie uzalezniajace.

uzaleznic sie mozna od wszystkiego.

kurwa nawet od picia Coli.

jesli chodzi o cpanie i HH to nie ma reguly.

cpa kazdy. obojetnie od subkultury.

zalezy po prostu na co trafisz i co z tym robisz.

cpanie stalo sie modne po prostu.

ile tu ma najmlodszy zuytkownik ??

i zaloze sie o wszystkie skarby swiata ze mial juz stycznosc z narkotykami.

Pyra - Pon 11 Lip, 2005 23:38

ee ja mam 15 lat i jeszcze nie maiłem widziałem tylko na filmach i mam gościa na gg co anfe bierze to mówi że czasami jak sobie pomyśli o ruchaniu to jeździ na ręczym aż do chuja będzie polał : /
harborn - Pon 11 Lip, 2005 23:42

Pyra napisał/a:
ee ja mam 15 lat i jeszcze nie maiłem

podpisuje sie :D tez 15 latek i tez nie mialem

najmlodszy ma 13 chyba :D

Cytat:
Nick: Matka 16letniego Piotrka
LOL
wlasnie se przypomnialem ze "Nera" to Piotrek i ma 16 lat :D

Pyra - Pon 11 Lip, 2005 23:55

hary co jak co, mieszkam w bloku w 2 klatce a jest 5. no i koelsie w 3 klatce produkowali nakrotki same takie jeble raz antyterorka o 3 w nocy wpadła i wyjebała wszystko z miwszkania jakieśtabletki tych kolesi i wszystko...

kolega mi to opowiadał że widzaił jak w nocy z pracy wracł, kolo co produkował te nakrotyki zajebiste amerykańskie auto, oczywiście wszystko orginalne itd widocznie w chuj ludzi bierze to gówno w mojej oklicy :/

chuj kurwa żebym ja z tego nie spotkał w życiu !!1

p0sE - Wto 12 Lip, 2005 00:48

ja mam 15-stke i mialem stycznosc...
MaZZeo - Wto 12 Lip, 2005 07:54

to ja się bardzo kurwa ciesze że ja nie miałem styczności z tym guwnem :evil:
Mistic - Wto 12 Lip, 2005 07:55

Ja mam 17-stke i jak ktoś mi zaproponuje to wykastruje go....
p0sE - Wto 12 Lip, 2005 12:31

nie proponowano kutrwa tylko widzialem...
nie ma tak że pan diler chodzi podchodzi do małych chłopczyków i dziewczynek i rozdaje cukierki, a to są narkotyki i się uzależniasz
ahaahahahahah

jajo - Wto 12 Lip, 2005 12:33

pose przeciez nikt nie twierdzi ze tak jest
p0sE - Wto 12 Lip, 2005 12:53

cicho tam :P
Pyra - Wto 12 Lip, 2005 17:35

poose... tylko nie waż się brac tego gówna !
Squilo - Wto 12 Lip, 2005 17:43

te stronki to faktycznie dla jaj sa napisane bo to co tam wypisuja to przegiecie paly...
ja slucham prawie kazdej muzy a jakos narkomanem nie jestem :D
metal, hh, dance, techno, klasyczna (czajkowski, szopen <--- nie zwracac uwagi na pisownie :D )
nie trawie disco polo

co do dragow
2-3x w zyciu palilem ziolo
1 w zyciu wziolem amfe

I POWIEDZIALEM KURWA NIGDY WIECEJ.
wiem ze dragi mi sie nie podobaja, nie pale ziola, wole papierosy a zamiast amfy wole browara sie napic.
powiem wam tak:
to jest ponoc wolny kraj wiec moge mowic czy myslec co chce (no prawie wszystko), wiec sie ludzie nie wsciekac na to co napisze.

Dla mnie narkotyki sa dla frajerow. Sam sie zfrajerzylem biorac to. Nie czaje jak moze sie ludzia podobac "fazka" bo zjaraniu ziola. No ale to juz ich sprawa. Zdecydowanie wole piwo i fajki.
Jezeli kogos urazilem to WIELKIE PRZEPRASZAM.

p0sE - Wto 12 Lip, 2005 17:44

Pyra napisał/a:
poose... tylko nie waż się brac tego gówna !

nigdy w życiu :P troszyczysz sie o mnie :] dzieki

Mart!n^ - Pią 22 Lip, 2005 15:02

kto chce palic ten pali , kto chce cos łyknac to łyknie...

kazdy robi to co chce...


piiissss.... V

BZYKOL - Pią 22 Lip, 2005 16:12

Nie czytalem wszsytkiego bo bym sie zalamal :|

ze stronki co podal harborn to mnie polozylo na łopatki

Cytat:
Mój syn jest tzw. "dijejem" w hip hopowym zespole. Co to oznacza?
Państwa syn jest osobą odpowiedzialną za tworzenie muzyki w zespole hip hopowym. Cenieni naukowcy dowiedli, że tzw. "dijeje" (rozwinięcie skrótu DJ) są odłamem hip hopowców sięgających po tzw. "tabletki", które są narkotykiem.


A tak ode mnie ten temat to czysta paranoja, kazdy pali tylko z tym wyjatkiem ze hhpowcy sie tym chwala. A podzial ze hh-marycha, technomaniacy-guziki itd mnie rozjechal. W jakich wy sie kregach obracacie ?? Co jest i na co sie ma ochote to sie zazywa. Przynajmniej u mnie tak jest :| Tyle z mojej strony :| Pozdro

Jumper - Pią 22 Lip, 2005 20:54

Ja się zgadzam w 100% z aKiRą.
Każdy robi to co lubi, i każdy ma własny rozum. Po co zakazywać czegoś, czego nie da się wyegzekwować ??

Przecież skoro narkotyki są zakazane większość spróbuje tylko dlatego że to "zakazany owoc" - bo trzeba być TRENDY .....

Fundusze, które przeznacza się na łapanie "narkomanów" z niewielką ilością na własny użytek, prowadzenie spraw przeciw nim, prcoesów itd itp wg. mnie lepiej by było przeznaczyć na kampanię uświadamiającą nie to że narkotyki są złe, ale pokazującą SKUTKI brania.

Sam nie jestem święty (Ci co wiedzą niech zachowają dla siebie), ale czy narkotyki będą legalne czy nie to mam swój rozum i wiem jakie jest zagrożenie. Wiem co mogę a co nie.

Uważam że wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba się kontrolować.

Narkotyki to świństwo .... zanim cokolwiek weźmiecie poszukajcie dokładnie w Wikipedii, Googlach o skutkach - nie szukajcie pozytywnych aspektów brania - szukajcie co się może z Wami stać - a potem się zastanówcie czy warto ......

Doktor Plama - Pią 22 Lip, 2005 21:06

no tak, pewnie ze karzdy to widzi na swój sposób. Dla mnie naprzykład ganija pospolicie zwana marycha czy zioło czy tam trawa nie nalerzy do narkotyków, i kto pali zielsko dlamnie nie jest narkomanem... wolał bym go nazwać ćpunem .. chociarz tez nie zabardzo... ale idzmy dalej... grzyby haluny.. to tez nie jest narkotyk, kto je grzyby przechodzi normalne zatrucie psylocybinowe i lub psylobinowe psylocybina jest juz w naszym mózgu w bardzo małych ilościach.
dobra... bo na temat dragów mógł bym sie tak rospisać ze skończył bym pojutrze, bo co do dragów to troche juz przezyłem bań jazd odlotów.. otuz to ze kiedyś twierdziłęm ze w Życiu chcę sprubować wszystkiego i ze nie mozna sobie w rzyciu niczego załować, więc powiem tak.. za narkotyki kture powinny byc zabroniopne uwazam produkty pochodzenia chemiczbnego takie jak anfetaminy oraz te z pochodzenia naturalnego co są wyciągane z roślin, kaktusów, kory...natomiast baku baku powinno byc legal.

virus - Pią 22 Lip, 2005 21:29

Cytat:
baku baku powinno byc legal


jak dla mnie bomba :D

chociaz nie pale czesto bo raz na 2 miechy ale nie lubie sie z tym chowac :D
nara :D

Oskar - Pią 22 Lip, 2005 21:34

ja tam jestem za legalizacja ale tak jakos to zrobic od 18 lat albo cos bo obczajcie te dzieci po 15 jakie mala banie przejarane :P
fisq - Pią 22 Lip, 2005 21:57

Sumujac i tak umrzemy. Zalezy tylko jak i gdzie. Ale to sprawa i wybor indywidualny. Nikt nikgodo nieczego nie bedzie przecierz namawial. Moze ktos pomyslec ze moje myslenie jest dziwne. Ale ...

Kazdy ma jakies blokady, u jednych one pekaja, a u innych nie. To tak samo jak z mordercami. Jeden na 100 tys zabije. Roznica jaka wyplywa z tego porownania to : po cpanie siega wiecej niz 1.


A z tymi podzialami, to jestem jak najbardziej za.
Tez nie jestem swiety, ale nawracam sie.

Skorzeny - Pią 22 Lip, 2005 22:46

no wlasnie, nie czytaliscie wszytkiego, a to roznica. Nie chodzi tylko o ziol czy fete, ale takie rzeczy jak heroina, bo to inna kwestia, od ziola nie uzaleznisz sie od tak, od razu, ale hera, to zupelnie inna beczka. A usiwadamianie?!? LUDZIE, KURWA! Przeciez kazdy kto bierze to chyba wie, ze jakie jest zagrozenie i co to powoduje, ale i tak sprobuje, bo tak, bo koledzy namowia, bo wola slaba, bo ciekawosc, a potem sie wpada. Prawda jest taka, ze narkomania zawsze bedzie, obojtenie jakie prawo. Zawsze sie ktos znajdzie. Dyskuje na ten temat, to temat rzeka.
p0sE - Pią 22 Lip, 2005 22:49

zioło jak człowiek zapali raz na jakiś czas to raczej nie uzależni ale jeżeli człowiek pali codziennie to proste że się uzależni, dzień w którym wstanie rano i nie przyjara bedzie zamulającym dniem, nie będzie umiał się cieszyć bez tego, i moje zdania o ziole jest takie - nie jest złe, ale z umiarem...
s0ng0 - Sob 23 Lip, 2005 14:05

Nic nie jest zle jesli z tym sie nie przegnie :P wszystko jest dobre ale tylko do czasu :]
szkodiyoo - Sro 03 Sie, 2005 13:07

Dokładnie. Moi dawni qmple z gim palą to gowno, wiec tez spróbowałem
jeden jedyny raz i kurwa nigdy więcej. Jak patrze teraz na jednego z nich to kurwa bym mu przypierolił tak że by już nie wstał i nie zapalił :twisted: bo qrwa nie wie co robi i nie wie ze posunął się za daleko a w jego stanie juz nie da sie przestać...

a te teksty jak czytałem to spadłem z krzesła :D

PiLgRiM - Sro 03 Sie, 2005 17:15

ciezko bylo przebrnac oj ciezko ......... i nie dlatego ze duzo do czytania - raczej od nadmiaru glupot, niezrozumienia, itp itd.......

zaczne od filona - rozumiem cie...... tyle powinno wystarczyc - rozumiem ale nie zgadzam sie do konca... - mimo swoich doswiadczen (nie bede mowil o konkretach) uwazam ze ludzie powinni byc po prostu dorosli gdy sie za cos biora....
co do akiry - sam jestem mimo wszystko liberalem... - ale nie mozna pozwolic ludzia na wszystko bo to tak jakby kazdy mogl miec giwere i to taka jak sobie tylko zamarzy - nienajlepsze rozwiazanie....
podzial - miekkie i twarde ........ - tak ale tylko w celu zalegalizowania tych pierwszych i tu bravo jumper - srodki jakie panstwo mogloby zyskac na legalnej i scisle kontrolowanej sprzedazy miekkich dragow moglyby sluzyc na roznego rodzaju programy pomagajace narkomanom (ktos kto byl kiedykolwiek w jakim kolwiek osrodku dla narkomanow zgodzi sie ze mna ze kasa jest niezbedna), poza tym zabranoby monopol i zrodlo dochodow bandziora...
zgadzam sie z tym ze jest to z jednej strony indywidualna sprawa kazdego ale.... - wiecie sam kiedys sie "bawilem" roznego rodzaju specyfikami - "bawilem" do czasu ... wydawalo mi sie ze sie bawie az ktoregos dnia obudzilem sie i okazalo sie ze musze...
udalo sie wyrwac... - wiem teraz ze bylem glupim szczylem ktory dal sie komus namowic...
potem razem z kolesiami pare lat po tym co sami wyrabialismy prowadzilismy program spotkan w ..... podstawowkach...... te dzieciaki wiedzialy o dragach wiecej niz my ....... to bylo przerazajace....
nie wiem ilu pomoglismy ale wieze ze choc kilku - i tu do skorzenia - myslisz ze oni sobie zdawali sprawe z tego co robia... w co sie pakuja...? nie bo to nie wykonalne... nie w tym wieku... 11 - 15 lat... nie zdajesz sobie zwykle sprawy z konsekwencji.... jestes kuloodporny.... wiec nie mozna ich zostawic samych - to naprawde w 50 proc nie jest glupota - raczej strach, bol, okolicznosci.... nie mozna ich skreslac....

wg mnie prawda zawsze jest gdzies po srodku nie mozna sie radykalizowac ani w jedna ani w druga strone...

a co do domoroslych socjologow w wieku 15 lat mowiacych o metalu hh itp itd - prosze - nie robcie z siebie idiotow....

a na koniec ....... sam sobie zapale czasem, czasem nie tylko zapale - ale robie to tak niezmiernie zadko ze sprawia mi to przyjemnosc...... i wiem ze robie to bo mam ochote a nie dlatego ze ktos czestuje (zwykle odmawiam) czy dlatego ze mam dola... czy tez dlatego ze musze - bo nie musze...

p0sE - Sro 03 Sie, 2005 17:57

mam 15 lat...
i jeżeli chodzi o podział na subkultury to właśnie pisałem że takiego nie ma....

PiLgRiM - Sro 03 Sie, 2005 19:34

n/c
p0sE - Sro 03 Sie, 2005 20:44

lol?
8O

PiLgRiM - Sro 03 Sie, 2005 20:53

pose nie bede sie z toba wdawal w dyskusje ktore nie maja sensu, o sprawach o ktorych nie masz za bardzo pojecia - bez urazy
aronq - Sro 03 Sie, 2005 22:07

Co do mnie mam jeden pkt widzenia do narkotyków
Wszystko jest dla Ludzi Mądrych
-ziolo
- piguly
- grzybki
- LSD
- Ecstasy
- Opium
- Amfetamina
- Kokaina
- Heroina
hmm tu macie podział narkotyków na rynku Polskim :P , wy tam wyzywacie , że sie nie znają czy , że nie mają pojećia o tym :) w takim razie kto jest taki mądry i wie co to jest np . Opium czy LSD ?:> bo reszte TU WIDZE :D . hehe :) Narko ZnawCy sie znalezli :D [/quote]

p0sE - Sro 03 Sie, 2005 23:33

"troche" sie znam.....
PiLgRiM - Czw 04 Sie, 2005 00:43

aronq - co to ma byc - lekcja dla dizeciakow? czy co? starczy ze lsd powstalo pod koniec lat ' 30stych - tworca Hoffman...
opium - to poprostu suszony soczek z nacietych mlodych makowek
ale nie rozumiem do czego to ? to ze napisalem ze sie nie znaja - odnosilo sie do "subkultur" - nazwa juz ciut przestarzala.... i klutni 15 latkow o to co to hip hopowcy jaki maja profil spoleczny itp itd
a ty chciales sie zdaje sie popisac znajaomosci narkotykow - no to LOOOOOL - wielka beka panie kolego

aronq - Czw 04 Sie, 2005 08:18

Nie PiLgriM , tak to napsałem :P , ale nie zaprzecze , nie mialem czasu czytac tego o subkulturach :P i żle zrozumiałem temat :P , pozdro :] , a pozatym jak ktoś zna :) jeszcze jakies dragi to wypiszcie :P *ale nie pisac mi typu (kąpot)
fisq - Czw 04 Sie, 2005 09:37

cs
Cienias - Czw 04 Sie, 2005 09:55

sex
MacH - Czw 04 Sie, 2005 09:56

bierzesz narkotyki :?:
weź i dla mnie :!:
:lol:

aronq - Czw 04 Sie, 2005 10:06

CS zfecydowanie jest dragiem ;P , ale sex nie ukrywam mam laske lubie , ale po pewnym czasie z tą samą kobietą to juz nie pociąga :D widziałem u starych jak byłem młodszy :) :D hehe bo teraz sam z kobitą mieszkam :p co prawda to prawdą ze tam na pralce fajnie jest :D zawsze sie urozmaica ;P , ale wiecej kasy na kondony leci niż na dragi ...:D i tapsy antykoncepcyjne ..
MaZZeo - Czw 04 Sie, 2005 10:44

spoko aronq ale wątpie żeby ktoś chciał poznawać twoje życie intymne w łóżku
Cienias - Czw 04 Sie, 2005 11:05

i na pralce
MacH - Czw 04 Sie, 2005 11:09

rozumiem, że pralka włonczoną ma funckje wirowanie...
:lol: :lol: :lol:

aronq - Czw 04 Sie, 2005 14:43

eheh :P no pewnie :D ®
Jumper - Wto 23 Sie, 2005 09:24

Z lokalnej gazety (Echo) ukazującej się w Tychach:


Cytat:
...policjanci zatrzymali dwóch dilerów narkotyków. Jeden miał przy sobie 0,6 grama marihuany, a drugi 0,46 grama amfetaminy...


Przecież spadłem z krzesła - chłopaki robili deal życia a tu zonk....

Przecież to jest kompletną bzdurą - no ale "wykrywalność przestępstw" rośnie. Złapali dwóch dilerów.
Ciekawe jak wygląda statystyka zatrzymanych delaerów - tzn. ile % z zatrzymań podawanych rocznie przez Policję to właśnie takie przypadki. Śmiem twierdzić że 99%. Albo i więcej.

fisq - Wto 23 Sie, 2005 09:26

Cale tychy by sie ucpaly tym towarem.

BRAWO 997

p0sE - Wto 23 Sie, 2005 10:44

o kurwa i oni dali rade to prznieść sami, szacunek dla tych panów..
policja zawsze była głupia..

virus - Wto 23 Sie, 2005 11:01

no kurwa 0,5 grama to dla 1 osoby jest :lol:
ale barany hahahahahhaha

p0sE - Wto 23 Sie, 2005 11:10

0,5 virus teraz dojebales :P jakbys spalil tyle na ras to bys nie wyrobil :lol:
virus - Wto 23 Sie, 2005 11:13

no moze przesadzilem ale to jest max na 2-3 osoby
p0sE - Wto 23 Sie, 2005 11:14

wiesz jezeli ktos pali pierwszy raz to nawet na wiecej, a juz tacy w temacie to masz racje :P
aronq - Wto 23 Sie, 2005 12:09

0.5 :O co wy gadacie sam to spaliłem :p po maturce oj Kiedy to bylo
GeGi - Wto 23 Sie, 2005 12:41

łał, ken aj tacz ju ?
fisq - Wto 23 Sie, 2005 13:55

virus dobrze mowi 0.5g dla jednej osoby.
gram_nogami - Wto 23 Sie, 2005 13:59

http://wiadomosci.wp.pl/w...795257&ticaid=1


nie chce mi sie tego komentowac, bo to jest po prostu zalosne .

p0sE - Wto 23 Sie, 2005 14:02

fisq w sumie tez sie zgodze ale zalezy dla jakiej, niektorzy po takiej ilosci by niewyrobili a dla nietktorych to normalka wiec jest to kwestwia sporna :P
fisq - Wto 23 Sie, 2005 14:03

JEBANY KWASNIEWSKI

SKURWIEL ODCHODZI I JESZCZE TAKI BURDEL ROBI !!!

p0sE - Wto 23 Sie, 2005 14:24

co za POPIERDOLONE prawo...
MaZZeo - Wto 23 Sie, 2005 14:30

lol

chociaż jestem przeciw narkotykom - ta ustawa jest pojebana

Jumper - Wto 23 Sie, 2005 14:38

A co ma Kwaśniewski do ustawy ??

Ewentualnie mógł ją zawetować ale przecież ktoś ją uchwalił (dla niewtajemniczonych - Sejm).
Przecież jeden człowiek nie może być odpowiedzialny za system prawny w Polsce. To wina chorych posłów i chorego systemu. Od dawna się mówi że Sejm nie ustanawia prawa tylko buble. 540 ustaw w roku. Poszukajcie na necie i poczytajcie czy w takim nagromadzeniu ciągle zmieniających się przepisów państwo może normalnie funkcjonować. Przecież nawet profesorowie prawa się nie orientują już w tych zmianach.

fisq - Wto 23 Sie, 2005 14:40

jak to co ma kwasniewski do ustawy.

KWASNIEWSKI JA PODPISAL, a jego ludzi ja wymyslili.
szkoda slow :D zkwasil sie kwasnieski i tyle...

Jumper - Wto 23 Sie, 2005 15:00

Co Ty pierd... fisq - lekcja WOS - ale już.

Kwaśniewski podpisuje ustawy - ale to że ustawa jest zła to wina posłów. Jeżeli by było inaczej to mielibyśmy dyktaturę (jeden człowiek ustanawia prawo).

Jeszcze trochę:

SEJM & SENAT - Władza Ustawodawcza (ustanawia prawo)
PREZYDENT - Władza Wykonawcza (podpisując ustawę wprowadza ją w życie)

To tak w skrócie.

Co Ty masz do Kwasniewskiego? Uległeś wpływom Romka Koniogłowego ?? K**wa fisq może Ty do klanu "Młodzież Wszechpolska" się zapisałeś. Macie spara z Holenderkami na serwerze "Langenort" (to ten statek na którym aborcje były wykonywane).

No offence :D - wiesz że Cię lubie :-)

KuleK - Wto 23 Sie, 2005 15:14

Cytat:
Co Ty masz do ....?


komuch pierdolony i zlodziej ?? :>

fisq - Wto 23 Sie, 2005 15:19

Jumper ty ten tego tamtego cos ?? :D
Jumper - Wto 23 Sie, 2005 15:41

KuleK napisał/a:
komuch pierdolony i zlodziej ?? :>


Uzasadnij

fisq napisał/a:
Jumper ty ten tego tamtego cos ??


Nie - poprostu mam zły dzień - piłem do 2:00 a o 5:00 wstawałem do pracy więc jestem rozdrażniony.

KuleK - Wto 23 Sie, 2005 15:43

a co tu do uzasadniania .... wiecej szkod narobil niz pozytecznych rzeczy
Jumper - Wto 23 Sie, 2005 15:51

Daj przykład. Proszę.

Każdego można oskarżyć ale proszę - przekonaj mnie do swojej opini. Bo w tym momencie w moich oczach dużo tracisz. Jeżeli nie potrafisz uzasadnić swoich poglądów to one nie są Twoje. Kopiujesz kogoś i tyle. Boże jeżeli całe to pokolenie jest takie to kto zarobi na moją emeryturę ???

Akurat tak się składa że historią się interesuje - szczególnie najnowszą. Żeby nikt mi nie zarzucił że przekręcam fakty - przedstawiam tylko własny sposób pojmowania pewnych wydarzeń.

KuleK - Wto 23 Sie, 2005 16:01

np aktualne afery w sld uwazam ze on byl poczesci z nimi powiazany pranie pieniedzy przez jego zone i ta cala ich fundacje .... wyslanie wojsk do iraku za gruba kase a w zamian dostal od usa kilka samalotow (wrakow) ktore musimy sami remontowac ....
sytuacja ze na jakiejs tam oficjalnej wyzycie byl najebany jak swinia (i to ma byc prezydent)....

zwlekanie z podpisanie ustawy o przedawnieniu (afera fos jak sie niemyle ... oskarrzeni w tej aferze byli jego kolegami przed ta afera ...) jak by nie nalegania reszty politykow to chuj wie czy by podpisal ...

teraz problemy z rosja co byly ... ile trzeba bylo czekac zanim co kolwiek powiedzial w tej sprawie ... (upsss sory na urlopie byl hahaha)


szczerze to nieinteresuje sie az tak polityka zeby gadac dokladnie co i jak ale to co wiem mi wystarczy zeby miec onim negatywne zdanie ...

aronq - Wto 23 Sie, 2005 16:14

Prawo tak szybko sie zmienia , i powstaje tyle ustaw , że rok 2004-2005 został nazwanym przez profesorów i studentów prawa najcięższym okresem do nauki w polsce od 1930 r :) - To świadczy samo za siebie :F 3x więcej nauki niż na medycynie :P
Jumper - Wto 23 Sie, 2005 16:48

Nie mam zamiaru bronić K. ale moim zdaniem to na tym stanowisku dobrze się sprawdził. Ale po koleji:


Cytat:
- aktualne afery w sld uwazam ze on byl poczesci z nimi powiazany


No oczywiście - SLD (ich akurat uważam za pomyłke) tworzy grupa zdyscyplinowanych filantropów, którzy chcą poprawy państwa a nie swoich warunków. BZDURA. Każdy w tym kraju myśli tylko o własnej dupie, własnych układach i o tym jak przez te 4 lata się ustawić na całe życie. W każdej partii są aferzyści. I tyle. Nikt nie jest w stanie nad tym, zapanować - to tak jak z cziterami.

Kulek Twoją winą jest że czitują - głupie nie ?? Nie ma szans zapanowania nad ludźmi i wyłapania spośród nich oszustów.

Cytat:
pranie pieniedzy przez jego zone i ta cala ich fundacje


Powiedz to rodzicom dzieci leczonych na nowotwory w szpitalach w Wrocławiu, Krakowie, Otwocku, Warszawie. Powiedz że to pranie brudnych pieniędzy. Jako moderator działu "Cheaterzy" powinieneś się chyba kierować zasadą "Oskarżony jest nie winny dopóki nie udowodni mu się winy". Przez kogo jest oskarżana fundacja ?? Przez Romka i jego wesołą kompanie ??? Akurat czasami oglądam obrady komisji i widzę że nasza gruba kasa idzie na to aby ludzie - ba przedstawiciele i wybrańcy narodu - powołani w celu wyjaśnienia nieścisłości lub afer kumulowali wysiłki aby pognębić prezydenta lub rząd, aby zyskać rozgłos, aby zapewnić sobie posadkę na następną kadencję. Pooglądaj - naprawdę po 30 min zaczniesz się śmiać jak niektórzy posłowie są "zaginani" przez zwykłych obywateli. Posłuchaj jak formuują pytania - napradę polecam :D

Cytat:
wyslanie wojsk do iraku za gruba kase a w zamian dostal od usa kilka samalotow (wrakow) ktore musimy sami remontowac ....


Nie byłem i nie jestem przeciwny interwencji. Oczywiście powinniśmy się zamknąć i siedzieć cicho i robić to co nam każą niemcy i francuzi (którzy już DWA razy zdradzili nas podczas wojny). Oczywiście powinniśmy być biedną myszką bez własnego zdania.

Możesz poczytać w każdym prawie magazynie poświęconemu wojsku że Wojsko Polskie nigdy nie miało takich warunków aby przetestować swoje założenia, sprzęt i ludzi. Było nie było to naprawdę dobre szkolenie. Wymusiło to na naszej armii dostosowanie się do standardów NATO. Nie jesteśmy małym państwem leżącym na zadupiu. Oczywiście mogliśmy nie poprzeć USA ale kto bym nam pomógł w razie zagrożenia?? Francja Niemcy a może Burkina Faso ?? Nie ma się co oszukiwać albo jesteśmy sojusznikami USA albo Rosji. Wynika to z naszego położenia geograficznego. Europa jest za słaba i ma inne problemy. A że dostaliśmy tylko kilka starych samolotów - chyba sojusznikom nie pomaga się dla korzyści ?? Oj sorry zapomniałem że żyję w Polsce pełnej polaczków którzy uważają że wszystko się nam należy.

Cytat:
na jakiejs tam oficjalnej wyzycie byl najebany jak swinia (i to ma byc prezydent)....


No i co?? Przecież też człowiek. I co że się najebał - może się integrował z wielbicielami trunków z siarką ?? Tu się więcej nie będę rozpisywał....

Cytat:
teraz problemy z rosja co byly ... ile trzeba bylo czekac zanim co kolwiek powiedzial w tej sprawie ... (upsss sory na urlopie byl hahaha)


No to tu Cię pogrąże: po pobiciu dzieci rosyjskich dyplomatów gdy głos w tej sprawie zabrał prez. Putin wszyscy trąbili że bardzo dziwne że w sprawie pobicia obywateli występuje prezydent. Że to nie wypada bo od tego jest MSZ, że to atak polityczny ITD. A jak nasz się nie odezwał tylko sprawa była rozwiązywana dyplomatycznymi drogami na poziomie osób kompetentych do takich działań to ... chujowy prezydent bo się nie odezwał... Bez sensu. Jak dla mnie wyszedł z twarzą gdyż nie dał się sprowokować i w sumie dzięki temu konflikt się wyciszył. Wyruchał ruskich i tyle. Pokazał im że jesteśmy lepsi.


Cytat:
zwlekanie z podpisanie ustawy o przedawnieniu (afera fos jak sie niemyle ... oskarrzeni w tej aferze byli jego kolegami przed ta afera ...) jak by nie nalegania reszty politykow to chuj wie czy by podpisal ...

Tej sprawy nie znam. Postaram się zgłebić przy okazji. Narazie się nie wypowiadam.


Akurat interesuje się trochę polityką i wydaje mi sie że dzięki niemu Polska jest postrzegana na świecie w sposób odmienny niż to co nam się wydaje.

O Boże ale się rozpisałem :D
Zaraziłem się od akirsona - na szczęście wiem że nie drogą płciową :D

fisq - Wto 23 Sie, 2005 17:16

Jumper dobrze gada.

Dodam ze czekam na atomowa pogode. Moze wtedy swiat zrozumie na czym polega jego problem.

Jechci chcecie uslyszec moje teorie zapraszam do czewy. Przy 0.5 mozemy pogadac o wszystkim...

p0sE - Wto 23 Sie, 2005 17:37

:D za daleko
KuleK - Wto 23 Sie, 2005 17:39

co do afer to ja uwazam ze on osobiscie byl z nimi powiazany a nie ze ludzie z jego parti i mial w tym spory udzial ...



Cytat:
Akurat czasami oglądam obrady komisji i widzę że nasza gruba kasa idzie na to aby ludzie - ba przedstawiciele i wybrańcy narodu - powołani w celu wyjaśnienia nieścisłości lub afer kumulowali wysiłki aby pognębić prezydenta lub rząd, aby zyskać rozgłos, aby zapewnić sobie posadkę na następną kadencję



tak tylko najpierw musi byc jakis pretekst a ten rzad dal ich bardzo duzo ....


Cytat:
Pooglądaj - naprawdę po 30 min zaczniesz się śmiać jak niektórzy posłowie są "zaginani" przez zwykłych obywateli. Posłuchaj jak formuują pytania - napradę polecam Very Happy


zdazylo mi sie czasem posluchac ... polecam dobra rozrywka ... niema nic lepszego jak klutnia lewicy z prawica :P


co do wojsk polskich w iraku ...

ja nietwierdze ze niemieli tam jechac ... i nietwierdze ze niemaja utrzymywac dobrych kontaktow z usa
ale wzamian za pomoc powinnismy otrzymac troche wiecej ...



Cytat:
No i co?? Przecież też człowiek. I co że się najebał - może się integrował z wielbicielami trunków z siarką ?? Tu się więcej nie będę rozpisywał....


poprostu niewypadalo ....


co do pobicia ...
to dobrze ze napoczatku sie niewypowiadal bo wszyscy uwazali ze byl to incydet i niebylo sensu
ale po kilku dniach sie okazalo ze to niebyly przypadkowe incydenty tylko bylo to zaplanowane i w tymmomencie odrazu nalezalo sie domagac wyjasnien ...
(ale on przecie rosji niemoze sie narazie bo musi jeszcze po kadencji znalesc jakas dobre prace a poparcie rosjan moze mu w tym pomuc...)


i takich innych pomylek pana K znalazlo by sie jeszcze kilka ....


a poslka ma taki rzad na jakis zasluguje ....


i koncze temat bo kazdy ma swoje zdanie na dany temat a to chyba forum nie otym :P



Cytat:
Każdego można oskarżyć ale proszę - przekonaj mnie do swojej opini. Bo w tym momencie w moich oczach dużo tracisz. Jeżeli nie potrafisz uzasadnić swoich poglądów to one nie są Twoje. Kopiujesz kogoś i tyle. Boże jeżeli całe to pokolenie jest takie to kto zarobi na moją emeryturę ???


chyba wystarczajace powody podalem dlaczego tak uwazam?? czy dalej twierdzisz ze niemam swojego zdania ??


EOT

Jumper - Wto 23 Sie, 2005 17:42

Chciałbym tylko zauwazyć że Rząd (czyli premier i ministrowie) pomieszał Ci się z Urzędem Prezydenckim :D
virus - Wto 23 Sie, 2005 17:45

moze zalozymy temat PREZYDENT K. DOBRY CZY ZLY ? :D

hehehe tam sobie pogadamy :P :lol:

Jumper - Wto 23 Sie, 2005 18:06

ZŁY czy DOBRY - nie ma sensu taka dyskusja - każdy ma własne zdanie i tyle. :D
virus - Wto 23 Sie, 2005 18:08

o to wlasnie chodzi :P nie ma sensu to bedzie dluga :P


widze jumper ze masz duzo czasu ostatnio :P

BruceLee - Wto 23 Sie, 2005 18:11

noooooooo ... panowie - gruby temat zapodaliscie na tapete.

ja to jaknajdalej od takich tematow jednak sie trzymam ... ale moze za chwilke sie zaangazuje jak tylko zdola przeczytac te wszystkie wypociny :)

BruceLee - Wto 23 Sie, 2005 18:17

harborn napisał/a:
taka se stronka .. nie wiem kumpel mial w opisie na GG a ja zlookalem
klik
no wiec tak ...
co myslicie na ten temat ?

przeciez to jest prowokacja : )))) sa stronki takie stronki na kazdy rodzaj muzyki - rock, metal, clubbing itp. itd. :)

fisq - Wto 23 Sie, 2005 20:36

narkomania, a jedziemy po politykach :D

Prosze o powrocenie na tor tematu :lol:

Gadajmy o jednym, a nie o 100 sprawach, przez to tematy umieraja. A kto wie, moze ktos zablysnie geniuszem w jednym z nich.

Zatem o polityce to zapraszam do innego tematu.

aKiRa - Wto 23 Sie, 2005 21:17

sory chlopaki ale ja tu o cpaniu sobie poczytac chcialem


hallo ....


wypierdalac mi tu z polityka bo ja czasu na pisanie nie mam a wy taki fajny temat otwieracie :P

KuleK - Wto 23 Sie, 2005 23:24

ehhh o polityce to mozna by bardzo dlugo bo jak juz wczesniej napisalem i jumper tez kazdy ma swoje zdanie ... (no przynajmniej kazdy powinien miec :P )

akira a ty lepiej naten temat niec niepisz bo domyslam sie co to za reserat bedzie ...


ale akira moze przyjedz teraz w soboite do czerwy to popijemy i pogadamy otym ?? :D

Doktor Plama - Sro 24 Sie, 2005 01:00

Link

a dokladniej to :

Link 2

polecam wszystkim, uzalerznionym, ciekawym...

mozna poczytac opisy doznan po wszystkim, niekture sa smieszne

Jumper - Sro 24 Sie, 2005 07:57

fisq napisał/a:
narkomania, a jedziemy po politykach :D

Prosze o powrocenie na tor tematu :lol:

Gadajmy o jednym, a nie o 100 sprawach, przez to tematy umieraja. A kto wie, moze ktos zablysnie geniuszem w jednym z nich.

Zatem o polityce to zapraszam do innego tematu.



Przeciez to Ty zacząłeś :D
A ja się wczoraj czepiałem wszystkiego :D

PiLgRiM - Czw 25 Sie, 2005 16:44

oj jumpi jumpi jak sie historia interesujesz - to powinienes wiedziec ze niejaki pan K. jako minister K. i S. w niedalekiej przeszlosci rozpierdolil jarocin

co do tego ze zdaza sie to sorka ale glowie panstwa nie moga sie zdazac takie rzeczy

co do podzialu wladzy w polsce - zgadza sie - ustawodawcza i wykonawcza
jakkolwiek prezydent ma prawo veta moze cofnac ustawe do sejmu lub senatu
zwykle powoduje to zmiany w ustawie
ponadto prezydent ma cos takiego co zwie sie inicjatywa ustawodawcza
czyli moze zlozyc swoj wlasny projekt ustawy

co do jego prezydentury - przyznam ze ocenialem ja jakis czas temu pozytywnie
ale... jest nijaki - po prostu...
przyklad - kielbasa wyborcza pod koniec prezydentury ktora ma zjednac glosy wyborcow koleszka partyjnym pod tytulem emerytury dla gornikow

co do pani K. - racja fajnie ze dzieciaki moga sie leczyc ale...... skad sa te pieniadze.... to nie jest jasne - jak glowa panstwa i pierwsza dama moga sie fotografowac na zamknietym przyjeciu z ludzmi o delikatnie mowiac podejrzanym zyciorysie

co do sld - wybacz - ale to nie do konca tak - jest wciaz z sojuszem kojarzony i slusznie - jako osoba sprawjaca najwyzszy urzad w panstwie powinna sie do tego choc ustosunkowac a on tego po prostu jednoznacznie nie zrobil podobnie jak nie wyjasnione zostaly z jego strony watpliwosci dotyczace fundacji jego malzonki ....

a sposob w jaki zachowywal sie w momencie kiedy padaly oskarzenia byl smieszny - krzyki na dziennikarzy obrazanie sie - sorka ale jak w przedszkolu - n/c

i jeszcze jedno - nie jestem za jakas opcja polityczna wiec nie wrzuc mnie przypadkiem do jednej szufladki z Romkiem G.......

Jumper - Czw 25 Sie, 2005 18:14

Nie miałem zamiaru wywołać burzy ... :D

Brakowało mi określenia - Ty je podałeś

Nijaki - to najlepiej pasuje. I tak samo sądze - poprostu widząc co się teraz dzieje i jakich teraz mamy kandydatów to uważam że mogło być gorzej. Żaden z obecnych kandydatów nie przekonał mnie do oddania na niego głosu i jakby możliwa była trzecia kadencja to oddał bym głos na nijakiego.

Co do reszty to wiem jakie ma przeydent uprawnienia. Ale chodziło mi o coś innego - nie można zwalać wszystkich bubli prawnych na urząd prezydenta. Dlatego że w wielkim uproszczeniu było by tak:

Posłowie - uchwalamy byle co a jak będzie źle to i tak wina prezydenta bo nie zawetował.

I moim zdaniem coś by tu było nie tak.

Co do fundacji - chyba każda Pierwsza Dama prowadzi jakąś działalność charytatywną. I chyba tylko u nas oskarża się za to. I odrazu pada stwierdzenie że to niezgodne z prawem i odrazu do prokuratury.
Co do zdjęć to przesada - może się okazać że za parenaście lat zostaniesz prezydentem a Gunma okaże się jakimś przejebanym bandziorem i co ? Ktoś wyciągnie zdjęcie ze zlotu w Poznaniu.

Co do emeretur górniczych to mam mieszane uczucia - bo ja będę za to płacił - ale nie chciałbym w wieku 50 lat robić na dole.

K, Jarocin - znam sprawę - w niedalekiej przeszłości to znaczy w latach 89-90 gdzie o demokratycznym państwie ciężko mówić. Co do Jarocina to słyszałem też jak fani zdemolowali pół miasta i moja opinia nie jest obiektywna.

Co do krzyków - też by mi nerwy puściły skoro wszyscy chcą Cię udupić.

Polecam obejrzenie o 18:45 Faktów na Polsacie, o 19:00 przełączamy na TVN, 19:30 TVP1 i o 20:00 Kurier TVP3 - posłuchajcie wiadomości o polityce w Polsce - odrazu widać kto kogo popiera. Tu niedomówienie, tu wyrwane z kontekstu zdanie - ludzie wierzą dziennikarzom. Sam kilka razy się złapałem na tym że wyrobiłem sobie zdanie na jakiś temat, a potem okazało się że nie znałem całej prawdy.

I znowu mi dużo wyszło a miało być inaczej.
Nie jestem zagorzałym fanem K i nie mam zamiaru go bronić. Wiem że tak wychodzi ... :D

PiLgRiM - Czw 25 Sie, 2005 18:31

Jumper ci fani - to ja - bylo ich moze wszystkich 40-50 nie pol miasta tylko zwineli jedna ulice jak to ladnie wyborcza okreslila

a to dlatego ze decyzja "jakiegos" idioty zamiast oddzialow przeszkolonych do pracy z tlumem wyslano malolatow ze szkolek milicyjnych ktorzy szukali zadymy.... ale to inna historia i moj prywatny zal do tego pana....

jasne zgadzam sie z toba ze w polsce nie istnieje jakakolwiek klasa polityczna - polityk to zawod - oplacalny i wogole.... a w polsce ...... zapomnij.... na zachodzie polityk jest normalnym zawodem a u nas okazja dorwania sie do koryta...

a co do zdjec - wybacz ale te zdjecia byly zrobione po wyborze w pierwszej kadencji
co do dziennikarzy nie musisz mi tlumacyzc pare lat pracuje w mediach jakkolwiek - nie mozna sie tak zachowywac bedac osoba ze swiecznika politycznego - a co dopiero na takim stanowisku

co do inncyh kandydatow... widze pare osob ale nie kandyduja ........... a o konkretach nei bede pisal bo jeszcze wieksza burza bedzie :D

fisq - Czw 25 Sie, 2005 18:54

Wnisoki ??

1. Dosypac do koryta trucizny. Niech ich pozabija to czym sie zywia.
2. Zamiast lapac plotki, i ludzi z workiem w kieszeni, niech wyplyna na glebokie wody. Problem jest taki ze boja sie rekinow.
3. Zalozcie sobie temat o polityce.

LiberumVeto to bym im jaja poucinalo dodam jeszcze....

stanley - Pią 23 Gru, 2005 23:10

Moze troche pozno sie ogarnalem w tym temacie ale normalnie krew mnie zalewa jak czytam takie bzdury. Juz kiedys widzialem ta stronke ale jak patrze co wy tu piszecie to rece opadaja. Przede wszytskim nalezy sie zastanowic czy owa osoba pisze te rzeczy zeby zrobic kawal ludziom czy moze innego psikusa. Ja po samym przeczytaniu tekstu : jeśli twoja córka/syn przez telefon mówi: "idziemy kiminić palenie", "chodźmy się zbakać" - to oznacza, że właśnie umawia się na dawkę amfetaminy. - kurwa, od kiedy amfe sie pali ? durnota ! Kolejna rzecz : "HWDP" jest skrótowym zapisem "Holenderski Worek Dobrego Palenia" co jest adekwatnym nawoływaniem do ćpania - zarzywania narkotycznych tabletek. - to to juz mnie wogole rozjebalo. Od kiedy HWDP oznacz sie jako holenderski worek dobrego palenia ?! U mnie zawsze bylo, jest i bedzie oznaczac to HUJ W DUPE POLICJI !! (sorry za slownictwo ale niestety taka prawda). Reszty porad nie chce mi sie wogole komentowac bo naprawde nie ma sensu. Mysle ze to czy czlowiek chce zazywac czy nie jesr jego osobista sprawa, tak samo to jakiej muzyki slucha i uwazam ze tolerancja nakazuje uszanowac to. Takie jest przynajmniej moje zdanie. No offence. Pozdro !
siegfried - Wto 27 Gru, 2005 14:25

no to teraz ja sie wypowiem :D

Jestem jak najbardziej za legalizacja tzw narkotykow miekkich. Dlaczego?
1. Ludzie pala, nie ma znaczenia ze wiekszosc probuje usunac ten temat w cien - przejdzcie sie do byle jakiego gimnazjum i porozmawiajcie z uczniami, 90% (wg mnie) mialo aktywny kontakt z narkotykami, czesc pali regularnie, czesc z doskoku, czesc probowalo. Co pomogly ustawowe zakazy? G! Myslicie ze ci co probowali i nie pala to dlatego ze ciezko im towar zdobyc? ha ha ha, w duzym miescie to czesto nawet z wiezowca wychodzic nie trzeba
2. Ludzie pala, jak sie pozbiera tych wszystkich imprezowiczow/cpunkow i przeliczy ich srednie dzienne "zapotrzebowanie" to wychodzi potezna liczba. Ilu pali codziennie? 500 000? Razy 1g ? 500 000 gramow dziennie. To przeciez 500 kg dziennie :) POL PIEPRZONEJ TONY! I gdzie ta skuteczna policja? Zlapia raz na pol roku podstawiony transport 30 kg i wielkie mastahy. Gdyby zalegalizowac handel marycha to mielibysmy wplywy do budzetu, mielibysmy niskie ceny, polowa bandziorow musialaby zmienic specjalizacje i mlodzi ludzie ktorych glina zlapala z 0.5g w kieszeni nie mieliby poskrecanych zyciorysow.
3. Widzieliscie kiedys agresywnego bakacza? Bo ja jeszcze nie - najczesciej nawet jak jest spor to da sie z takim czlowiekiem dogadac bez problemow, jeszcze zapalicie razem :) A probowaliscie sie kiedys dogadac z ofiara proalkoholowej polityki panstwa? Fajnie bylo?

Co do narkotykow twardych, mielismy kiedys w liceum pogadanke z ex-alkoholikiem - facet nam tlumaczyl co i jak, opowiedzial nam swoja historie, fajnie bylo bo mielismy wolna godzine :)
No i na koniec wyskoczyl taki nasz kolezka-imprezowicz z takim tekstem: "sluchajcie, wszystko fajnie, alkohole sa zle ale jestesmy mlodzi, chcemy sie bawic i trzeba znac swoja granice" (niby ze taki luzak).
A facet mu na to przypierdolil krotko: "A czy ty znasz SWOJA granice?"
Do dzisiaj ten tekst pamietam (a minelo z 10 lat), nieraz sie nad tym zastanawialem (czy jestem przed czy za moja granica), od alkoholu nie stronie (mam slabosc), ale pije dosc rzadko. Kto wie czy te 3 wyrazy nie uchronily mnie przed choroba (bo jak pewnie wiecie alkoholizm to choroba)

Wracajac do narkotykow - pieniadze ze sprzedazy narkotykow miekkich mozna by czesciowo zainwestowac w edukacje mlodych ludzi - w spotkania z prawdziwymi narkomanami. Jak jeden z drugim zobaczy co hera potrafi zrobic z czlowieka (fizycznie i moralnie) to sie grubo zastanowi. A pieniadze z tego moga byc olbrzymie - dla tych 500 000 ludzi palacych codziennie niech panstwo zarobi na gramie zlotowke (hahaha, zlotowke, pewnie by z 5 przycinali), to daje 180 mln zlotych rocznie. Starczyloby i na sprzet dla policji, i na osrodki terapeutyczne , psy moglyby sie zajac powazniejszymi sprawami niz ganianie za dilerami z calakiem w kieszeniach :)

no to by bylo chwilowo na tyle :)

aha, skad wzialem te 500 000 :
powiedzmy ze jest nas 40 mln, w wieku od lat 0 do 70 (pi razy drzwi). pali sie w wieku od lat 14 - 30 (pi razy drzwi). mamy 16/70 czyli 22% ludzi (z 40 mln) jest w wieku w ktorym najczesciej sie jara :) To nam daje 9 mln osob. Polowa z tego to kobiety ktore jak wiadomo rzadko pala codziennie (chyba, przynajmniej ja znam malo takich). Odpadaja, mamy 4.5 mln :) No i powiedzmy ze jeden na dziesieciu pali codziennie lub czesto, to daje 450 000. No dobra, wezmy jeden na 20, to daje jakies 200 000 osob. Plus doliczcie okazjonalnych jaraczy :D
(moze by tak jakas sonde zapodac kto jak czesto pali?)

piatas - Wto 27 Gru, 2005 15:47

Moim zdaniem legalizacja narkotykow, jakichkolwiek, czy to miekkich, czy to twardych, to eksperyment na masowa skale, na ktory zadne rozsadne panstwo pozwolic sobie nie moze. Legalizacja narnotykow wygama sporego nakladu pracy na edukacje, liczonego nie w zlotowkach ale w latach. Przypuszczalnie, gdyby przeprowadzic ja teraz, mielibysmy pol roku ogolnego nacpania spoleczenstwa, a nastepne pol dochodzenia do siebie. Przeparszam, ale ja nie wierze w dojrzalosc Polakow, na kazdym kroku ujawnia sie bezmyslnosc w dzialaniu.

Sieg, poruszasz jedynie finansowy aspekt calego przedsiewziecia. Jak juz pisalem wczesniej, naklady pracy nie beda liczone w pieniadzu tylko w latach pracy. Tutaj nie ma mowy o dzialaniu rownoleglym od poczatku (wprowadzania narkotykow na rynek i edukacja o negatywnych skutkach ich uzywania), na ewentualna legalizacje narkotykow trzeba pracowac z jednopokoleniowym wyprzedzeniem. Poza tym uwazam, ze na poprawe kondycji gospodarczej wymyslono lepsze sposoby.

Wspomniales takze o niby byraku roznicy w dostepnosci do dragow w sytuacji legalizacji i jej braku. Mam 21 lat i jeszcze nigdy nie stosowalem zadnych substancji, ktorych nie moglbym kupic w sklepiku monopolowym :) Wg mnie nielegalnosc narkotykow stanowi istotna bariere dla ich pozyskiwania. Oczywiscie, jeslibym sie uparl, moglbym sie ubrac, przebyc dystans 100 metrow i nabyc jakies "palenie". Nie robie tego jednak. Dlaczego? Chyba przede wszystkim z powodu subordynacji wzgledem prawa, nie ukrywam, takze strachu (a co bedzie jesli?), no i latwosci pozyskania innych srodkow (sklepik jest blizej :P ). Wiekszosc ludzi z mojego srodowiska postepuje podobnie, oczywiscie, znam tez osoby palace trawe, faszerujace sie amfetamina i innymi wynalazkami.

Poza tym odnosze wrazenie, ze jednak zdecydowana wiekoszsc spoleczenstwa jest przeciw. Przewaznie sa to ludzie starsi, ktorzy nie chca, aby ich dzieci dokonywaly wyboru typu "piwo czy trawa?". Ja takze nie chcialbym, zeby moje potomstwo (jesli sie kiedys dorobie) stawalo przed podobnymi alternatywami. Wsrod ludzi mlodych tez zdania sa podzielone, w moim srodowisku glosy rozkladaja sie mniej wiecej pol na pol. Nie wspominam juz emerytach i rencistach, oni maja inne wydatki, wybieraja miedzy "lekarstwem A i B", ktore im bardziej w obecnym momencie jest potrzebne, obu przeciez nie kupia bo jakos trzeba dozyc do pierwszego...

Reasumujac, teraz, w najblizszej i sredniej przyszlosci wysuwam zdecydowany sprzeciw. Ci, ktorzy uzywaja najprawdopodobniej beda uzywac dalej, nie wnikajac w sposoby pozyskiwania. Ci, ktorzy do tej pory nie uzywali stana przed wyborem, czy wartno, a moze lepiej skoczyc po 4-pak...

siegfried - Wto 27 Gru, 2005 17:43

no dobra piatas, a gdyby trawsko bylo legalne?
to co - palilbys?

ino szczerze godoj jako chop ze chopem :D

aha, i jeszcze jedno (bo bym zapomnial):
rozpuszczalnik tez mozna w sklepie kupic, a jakos nie widze bandy narkomanow z posklejanymi powiekami :P

piatas - Wto 27 Gru, 2005 17:56

Proste pytanie, prosta odpowiedz - tak. Problem w tym, ze nie za bardzo znam konsekwencje palenia zielska. Bo np. palac papierosy zwiekszam ryzyko raka, zawalu no i impotencji ( :D ), lojac wodke moge dorobic sie marskosci watroby... itp itd. Poki co o narkotykach wiem tyle ile wchlonalem telewizyjno-prasowej papki. Obserwujac moich kolegow - zielarzy nie widze odchylen od pionu. To jest jednak obserwacja w skali mikro, natomiast w skali makro konsekwencje sa nieprzewidywalne. Nie wiem czy walkowana trawa jest gorsza od papierosow czy nie, przeciez nie pali sie 20 skretow dziennie, wiec teoretycznie ryzyko raka ukladu oddechowego powinno byc mneijsze. Problem w tym, ze wg mnie spoleczne konsekwencje ogolnonarodowego nacpania sa nieznane. Wracajac do Twojego pytania, pale, pije, nigdy nie stosowalem zadnych nielegalnych srodkow odurzajacych. Bariera ich nielegalnosci jest wystarczajaca zeby ich nie uzywac, i dobrze mi z tym :) .
aronq - Wto 27 Gru, 2005 21:40

siegfried napisał/a:
no to teraz ja sie wypowiem :D

Jestem jak najbardziej za legalizacja tzw narkotykow miekkich. Dlaczego?
1. Ludzie pala, nie ma znaczenia ze wiekszosc probuje usunac ten temat w cien - przejdzcie sie do byle jakiego gimnazjum i porozmawiajcie z uczniami, 90% (wg mnie) mialo aktywny kontakt z narkotykami, czesc pali regularnie, czesc z doskoku, czesc probowalo. Co pomogly ustawowe zakazy? G! Myslicie ze ci co probowali i nie pala to dlatego ze ciezko im towar zdobyc? ha ha ha, w duzym miescie to czesto nawet z wiezowca wychodzic nie trzeba
2. Ludzie pala, jak sie pozbiera tych wszystkich imprezowiczow/cpunkow i przeliczy ich srednie dzienne "zapotrzebowanie" to wychodzi potezna liczba. Ilu pali codziennie? 500 000? Razy 1g ? 500 000 gramow dziennie. To przeciez 500 kg dziennie :) POL PIEPRZONEJ TONY! I gdzie ta skuteczna policja? Zlapia raz na pol roku podstawiony transport 30 kg i wielkie mastahy. Gdyby zalegalizowac handel marycha to mielibysmy wplywy do budzetu, mielibysmy niskie ceny, polowa bandziorow musialaby zmienic specjalizacje i mlodzi ludzie ktorych glina zlapala z 0.5g w kieszeni nie mieliby poskrecanych zyciorysow.
3. Widzieliscie kiedys agresywnego bakacza? Bo ja jeszcze nie - najczesciej nawet jak jest spor to da sie z takim czlowiekiem dogadac bez problemow, jeszcze zapalicie razem :) A probowaliscie sie kiedys dogadac z ofiara proalkoholowej polityki panstwa? Fajnie bylo?

Co do narkotykow twardych, mielismy kiedys w liceum pogadanke z ex-alkoholikiem - facet nam tlumaczyl co i jak, opowiedzial nam swoja historie, fajnie bylo bo mielismy wolna godzine :)
No i na koniec wyskoczyl taki nasz kolezka-imprezowicz z takim tekstem: "sluchajcie, wszystko fajnie, alkohole sa zle ale jestesmy mlodzi, chcemy sie bawic i trzeba znac swoja granice" (niby ze taki luzak).
A facet mu na to przypierdolil krotko: "A czy ty znasz SWOJA granice?"
Do dzisiaj ten tekst pamietam (a minelo z 10 lat), nieraz sie nad tym zastanawialem (czy jestem przed czy za moja granica), od alkoholu nie stronie (mam slabosc), ale pije dosc rzadko. Kto wie czy te 3 wyrazy nie uchronily mnie przed choroba (bo jak pewnie wiecie alkoholizm to choroba)

Wracajac do narkotykow - pieniadze ze sprzedazy narkotykow miekkich mozna by czesciowo zainwestowac w edukacje mlodych ludzi - w spotkania z prawdziwymi narkomanami. Jak jeden z drugim zobaczy co hera potrafi zrobic z czlowieka (fizycznie i moralnie) to sie grubo zastanowi. A pieniadze z tego moga byc olbrzymie - dla tych 500 000 ludzi palacych codziennie niech panstwo zarobi na gramie zlotowke (hahaha, zlotowke, pewnie by z 5 przycinali), to daje 180 mln zlotych rocznie. Starczyloby i na sprzet dla policji, i na osrodki terapeutyczne , psy moglyby sie zajac powazniejszymi sprawami niz ganianie za dilerami z calakiem w kieszeniach :)

no to by bylo chwilowo na tyle :)

aha, skad wzialem te 500 000 :
powiedzmy ze jest nas 40 mln, w wieku od lat 0 do 70 (pi razy drzwi). pali sie w wieku od lat 14 - 30 (pi razy drzwi). mamy 16/70 czyli 22% ludzi (z 40 mln) jest w wieku w ktorym najczesciej sie jara :) To nam daje 9 mln osob. Polowa z tego to kobiety ktore jak wiadomo rzadko pala codziennie (chyba, przynajmniej ja znam malo takich). Odpadaja, mamy 4.5 mln :) No i powiedzmy ze jeden na dziesieciu pali codziennie lub czesto, to daje 450 000. No dobra, wezmy jeden na 20, to daje jakies 200 000 osob. Plus doliczcie okazjonalnych jaraczy :D
(moze by tak jakas sonde zapodac kto jak czesto pali?)






WYSLIJ TO DO KACZORA :-) i do Leppera on tam pewnie byłby za bo by pola pod to wynajoł :twisted:

bSt^^ - Wto 27 Gru, 2005 22:36

aronq napisał/a:

i do Leppera on tam pewnie byłby za bo by pola pod to wynajoł


jeszcze masz cos do powiedzenia w kwesti ortografii ?

sry za offtopa - musiałem :evil:

Nawighator - Sro 28 Gru, 2005 23:52

nie czytalem calego, ale temat wydaje sie ciekawy... moge wam napisac jak to wyglada z mojego pktu widzenia...

w hh/rapie siedze od lat... hmmm... 7 albo 8, wtedy nie bylo to tak popularne w Polsce... nie bylo takiego frajerstwa jak Mezo, Liber, Doniu,itp itd... jedyny slang jakiego sie uzywalo to 2 albo 3 zwroty - wszyscy, ktorzy mieli wiedziec wiedzieli o co chodzi... w miedzyczasie wyladowalem w jednej z lepszych szkol jesli chodzi o ludzi (ze szkoly mnie pozniej wywalili, ale nie o tym chcialem) poznalem kilku do rany przyloz ludzi - ja - szerokie spodnie, bluza xl albo xxl, buty rozwiazane, styl ogolnie rozwiazly - bo tak mi bylo po prostu wygodnie :roll: zaczely sie imprezy, lazenie po miescie bez celu, analizowanie roznych rzeczy na roznych specyfikach - morfina, amfa, thc (ziolo i hasz), tabsy, kwasy... troche tego szlo... z perspektywy czasu nie mysle o sobie, ze bylem debilem, ze moglem przedawkowac (wg specyfikacji na opakowaniu, powinienem lezec te 2 metry pod ziemia)... Jezeli umie sie myslec i wiemy kiedy trzeba przestac czy tez po prostu to sprobowac to dlaczego by nie - wszystko jest dla ludzi, wszystkiego warto sprobowac (w granicach tego, jak sie do czego odnosimy, bo nie mam tu na mysli, zeby sie zabawiac w bi, czy zeby dawac sobie w kanal - choc moze niektorych to kreci... niewazne)... moge powiedziec, ze nie siedzialem w domu pod kloszem zastanawiajac sie jak to jest - po prostu wiem... obecnie jak nie trudno zauwazyc przeciwstawienie moherowych beretow - zgraja malolatow potykajaca sie o wlasny krok w spodniach jadac chujami, kurwami, z workami ziola/amfy pochowanymi po gaciach - belkocza o cynach, lontach, ustawkach, gibonach, melinach - whatever - az chuj czlowieka strzela... no ale kazdy ma swoj rozum - skoro mu tak pasuje...

Kolejna sprawa to wytrzymalosc organizmu - kazdy ma jakas gorna granice, ktorej nie nalezy przekraczac - jezeli nic ci nie jest to nie oznacza to, ze to nie dziala, ze to wyjebka itd... warto czasem zaczekac nawet 2h, zeby ocenic stan rzeczy (nie jedna osoba, zle ocenila i nie ma ich wsrod nas... [']...). kazdy na pewno przyzna mi racje (kazdy, ktory pali okazjonalnie, lub tez troche czesciej - nie mowie o tych co pala regularnie jak np codziennie), to gdy pojdzie na kilku joint czy szklo/2/3 to jest ok (choc ok to tez jest i tak i siak - zalezy od miejsca,ludzi, okolicznosci...), jednak gdy spalimy wiecej niz zwykle - podwajajac czy potrajajac "standardowa" dawke czujemy sie inaczej - dla przykladu - palimy siedzac... wszystko ok, delikatne szmery, rozmowa, smiech - whatever... - trzeba gdzies isc - a tu error, ziemia sie wyraznie zaokragla, rozne przedmioty patrza na nas, niektore nas gonia - rozne to rzeczy nasz umysl wytwarza - jest to na swoj sposob zabawne, jednak nie mozna popasc w paranoje - co czasem moze miec niekorzystny przebieg dla wszystkich badz tez czesci "bawiacych sie"...

GN - palac kilka lat codziennie dziwnie sie wstaje... hmmm niekoniecznie... ale to tak jak napisalem wyzej - zalezy od organizmu...

co do legalizacji - jestem za, ale tylko miekkich narko - tak jak w przypadku holandii - gdyby kazdy wyzej postawiony myslal racjonalnie to zauwazylby, ze ci ktorzy maja sie stoczyc to i tak sie stocza, a legalizacja przyniesie korzysc finansowa dla kraju - opodatkowanie - bzdury, gowna itd... poza tym istnieje wysokie prawdopodobienstwo, ze zmniejszylby sie odsetek narkomanii - w holandii zostaly przeprowadzone badania i odsetek ten wynosil 30% wartosci przed legalizacja... dosc optymistyczne... kolejne - przykladowo Australia - ciekawy sposob legalizacji - mozna miec 2 drzewka na wlasny uzytek - handlowac juz nie, dosc niespotykane, ale tez jest to rozwiazanie... Ale ktos na to wpadl - nasi politycy mysla bardzo jk kogo wyjebac ze stolka, nizby cos w naszym kraju zmienic... coz... takie zycie...

jeszcze co do muzyki i stereotypow - fakt faktem - gdyby zrobic takie zestawienie subkultura - uzywka - to do kazdego by sie cos znalazlo... ale z nikad sie to nie wzielo...

aronq - Czw 29 Gru, 2005 02:02

Wszyscy piszą o Holandi , legalizacji - ale nikt nie daje do przykładu , że w pierwszym okresie legalizcji

, chyba 1 rok dokłądnie były badnia statystyczne tak napewno po jednym roku - zgineło ~9 000 młodych

ludzi.. z powodu przedawkowania choć jest dozwolna od 21 roku życia w Tym czasie każdy mógł dostać trawke , hasz , i inne ciulstwa


t/z jako lekkie - nie zapominajcie , że to była Holandia :o - Co by sie stało w Polsce ? każdy dobrze wie jaka

jest młodzierz w naszym kraju , palą dzieci w wieku 12 lat . Mieszkam w sosnowcu , sprawdzcie sobie dzielnice

do których najczęscie są wzywane , karetki , straże pożarne , policja : 1 - Warszawa - mokotów , 2

Wrocław ( nie pamiętam ) 3 - Sosnowiec - oś Środula . Jest to nie wielkie miasto , ale można tu zobaczyć

więcej niż gdzie indziej. Zgadzam sie z Nawim , choć tak daleko nie poszedłem. Jak każdy dzieciak , był okres

szerokich spodni , domówek , zioła - Miałem Sytuacje z zielonym , strasznie nie przyjemne . Wiem jak to jest ,

co po tym sie dzieje . Ludzie opowiadają , niestworzine historie , ze wkręcasz sobie nie wiadomo co , że Cie

ktoś sciga , widzą krasnale duzo wersji słyszałem i przy każdej coraz głosniej sie śmiałem . Co prawda to

prawda spalisz lufe sam dobrze zbitą ( zaćmienia pamięci , nie pamietasz co robiłs przed danąchwilą

zapominasz poprostu , lekkawy przyciszony smiech , oczka ~~~ . Spalisz więcej niż lufe . a nie palisz

pierwszy raz , klimat się wkręca. Jak to powiem z własnego doświadczenia " Widzisz świat z góry ".. Nie pale

już ponad pół roku , nie narzekam - myśle , że warto spróbować i znać granice - nie bać się słowa "STOP " -

ale z własnej chęci . Jestem pewien , że napewno jest wiele osób choćby na Tym forum , że nie mieli

kontaktu z "lekkimi narkotykami " Bo poprostu nie maja jak zdobyć , nie znają ludzi, bo jestem pewien , że

każdy kto nie spędza 14 h dziennie przed komputerem ma dostęp do tego typu rzeczy i nie tylko . pzdr 600 :roll:


_____________________
okroiłem to strasznie jest 2 w nocy , a nie moge patrzeć jak każdy jest za legalizacją miękiich dragów po to aby w Polsce było lepiej - bo to jest gówno prawda nic to nie da pieniądze pójdą dla Leppera bądz innego frajera który gówno zrobi , a dużo gada . Byłbym za legalizacją ALE - JEST DUŻO ALE - Służby pożadkowe .. Myślicie że poradzili by sobie .. Polscy policjanci ? aby upilnować to wszystko .. w życiu może , będę za gdy będe miałwłasne dzieci , będe dziadkiem. Myśle ze Polska sie rozwinie do tego momentu..

jajo - Czw 29 Gru, 2005 11:10

aronq napisał/a:
Jestem pewien , że napewno jest wiele osób choćby na Tym forum , że nie mieli

kontaktu z "lekkimi narkotykami " Bo poprostu nie maja jak zdobyć , nie znają ludzi, bo jestem pewien , że

każdy kto nie spędza 14 h dziennie przed komputerem ma dostęp do tego typu rzeczy i nie tylko


twoj sposob myslenia zadziwia mnie 8O ja np nigdy nie mialem kontaktu z narkotykami z wlasnego wyboru i nie dlatego ze nie mam jak zdobyc bo gdybym sie postaral to moglbym to miec no i troche czasu i wysilku pewnie by mi to zajelo, i teraz dochodzimy do 2 czesci twojego zdania, wynika z tego ze jak ktos nie ma kontaktu z dilerami albo nie wie jak zdobyc dragi to musi kurwa siedziec 14 h dziennie przed komputerem ? takie kurwa myslenie doprowadza mnie do palpitacji serca, masz wpelni rozwiniete funkcje mozgu ? cos mi sie wydaje ze nie, moze chciales sie jakos tutaj polansowac, nastepnym razem przeczytaj z 10 razy to co napisales i zastanow sie czy to ma sens albo popros kogos o pomoc,zaraz pewnie napiszesz ze pozno w nocy to pisales i chcialo ci sie spac ble ble ble, takie tlumaczenie to sobie wsadz w dupe jak nie wiesz co piszesz to nie pisz i poczekaj do nastepnego dnia
i co do tej twojej znajomosci ortografii, taki chetny byles w dawaniu komus rady zeby sobie slownik ortografczny poczytal a nie siedzial przed kompem, a ty znasz wpsaniale ortografie bo czytasz duzo ksiazek ...
lepiej sam sobie poczytaj ten slownik, maly przykladzik - "pożadkowe"

harborn - Czw 29 Gru, 2005 11:29

jajo .... a ja mysle ze to byl tylko przyklad poza tym ja siedze 14h przed kompem i chuj .... nie szlajam sie bez celu po podworq, hh itd nie znosze (wyjatki sa ofkors). Ale poniekad w internecie mozesz znalezc "znajomosci" - ja tego nie praktykuje :) poza tym kazdy chodzi(ł) do szkoly - kazdy ma jakiekolwiek kontakty z ludzmi i jest duze prawdopodobienstwo ze trafisz na jakiegos elo elo zioma, od ktorego w ciagu tygodnia mozesz wyciagnac narkozy. Ja mam taka mozliwosc ale nie korzystam z tego. Raz w te wakacje wzialem buszka zielonego - nic nie poczulem, chociaz nawet mialem nadzieje na to :P .
aronq - Czw 29 Gru, 2005 11:43

Jajo chyba mnie nie zrozumiałeś jednak do końca moich intencji , nie chodzi mi o to ze jak nie bierzesz nie masz jak zdobyc ale o to , że wiele osób naprawde nie wiem jak zdobyc al jezeli znajdą juz jakiegos elo elo szkolnego dilera . To jak zobaczy ze koleś jest nowy w życiu nie da mu normalnej sztuki , albo mu to z majerankiem rozrobi , wtedy pół biedy - nic mu sie nei stanie . ALe są frajerzy którzy z trawą normalną rozdrabniają zielone . Wtedy , możesz spalić jaja zarodniaka , gdy Ci sie rozwiną w płucach masz przejabane , tak tylko powiem
Cienias - Czw 29 Gru, 2005 12:25

w dzisiejszych czasach nie ma mozliwosci aby nastolatek nie potrafil tudziez nie wiedzial skad mozna wziasc narkotyki. Sam kiedys palilem ziolo. Nawet zrobilem badanie czy przypadkowy przechodzien, zupelnie nie znajomy mi czlowiek, bedzie mial. Zaczepilem, mial, poczestowal. Od razu mowie , ze jak ktos nie pali czesto to nie wie jaka jest sytuacja. Ja palilem ponad poltora roku codziennie czego bardzo zaluje bo spierdolilem sobie troche zycie i teraz musze za to pokutowac.
Moj tato mowi ze wszystko jest dla ludzi, ja moge dodac, ze czlowiek czlowiekowi nie rowny.
Wszystko zaczyna sie niewinnie, ale koniec nie zawsze jest ciekawy.

Zycie zalezy od was.

[FPP]esprix - Czw 29 Gru, 2005 14:10

Heh może ja się wypowiem...byłem rok temu w Holandii i wystarczy zobaczyć co tam te dzieci wyprawiają.
13 latek czekający w kolejce do kiosku kupuje 2 gramy marihuany i na lajcie sobie pali?
U mnie w Krakowie jest gimnazjum które robi co rok takie wyjazdy do Holandii i mój brat mi opowiadał że zioło na luzie sprzedają dzieciom a jeśli chodzi o Amfe lub inne twardsze narkotyki to podbijają do studenta i płacą w euro.

Jestem na nie legalizaji narkotyków. Chociaż to i tak nie da rady bo w szkołach 14 latek jest dillerem wiec nie ma o czym mówić.

Pozdro.

aronq - Czw 29 Gru, 2005 16:26

Balicki o narkotykach: edukacja zamiast więzienia

Osoby, które będą miały przy sobie małą ilość narkotyków na własny użytek, nie będą karane więzieniem, za to będą musiały chodzić na zajęcia edukacyjne

Taką nowość zakłada projekt ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, którego ostateczny tekst opracował resort zdrowia. Ministerstwo proponuje też, aby osoba, która została zatrzymana z niewielką ilością narkotyków, a nie pójdzie na zajęcia edukacyjne, została ukarana grzywną.

Kara więzienia nie jest dobrym pomysłem. Sąd będzie mógł jednak skierować za posiadanie narkotyków na zajęcia edukacyjno- informacyjne m.in. dotyczące szkodliwości narkotyków - powiedział minister zdrowia Marek Balicki.

Propozycje te są wynikiem przeprowadzonej w połowie lutego w resorcie zdrowia debaty nad projektem tej ustawy. Zakłada on, że posiadanie małej ilości narkotyków, także tzw. twardych, będzie nadal czynem zabronionym, ale już nie karanym więzieniem. Trzeba karać handlarzy, a nie ich ofiary - powiedział Balicki. Podkreślił jednak, że nie ma to nic wspólnego z legalizacją narkotyków w Polsce.

Opinie, że za posiadanie narkotyków nie powinno się karać więzieniem, pojawiały się często podczas tej debaty w resorcie zdrowia.

Jedną z osób, które tak uważały, był prof. Wiktor Osiatyński. Jego zdaniem, za posiadanie narkotyków można karać, ale na pewno nie więzieniem. Warto by się zastanowić nad wprowadzeniem kursów edukacyjnych o problemie brania narkotyków lub karą grzywny - powiedział wówczas Osiatyński. Dodał, że w ustawie należałoby zapisać natomiast jasny nakaz karania więzieniem dilerów.

Takie opinie bardzo nam pomogły. To publiczne wysłuchanie było bardzo pomocne - przyznał Balicki.

Polacy są bardzo podzieleni w sprawie ewentualnego zniesienia kary za posiadanie małej ilości narkotyków na własny użytek. Zwolennicy karania uważają, że zapobiega to nasilaniu się narkomanii wśród młodych, przeciwnicy nie chcą, by ofiary odpowiadały w ten sam sposób jak handlarze narkotyków.

Ciągle mamy takie złudzenie, że jak wprowadzimy przepis karny za posiadanie narkotyków, to rozwiążemy problem narkomanii. Robienie przestępców z młodych ludzi, którzy spróbowali narkotyków, jest bezcelowe - powiedział Balicki.

Obecnie w Polsce obowiązuje całkowity zakaz posiadania narkotyków. Od wejścia w życie ustawy z 2000 roku posiadanie nawet najmniejszej ich ilości jest karane. Celem nowego projektu ustawy jest dostosowanie prawa polskiego do przepisów unijnych.

Gdy juz tak chcecie , można by tylko mniej restrykcyjnosci wprowadzic w te zasady :-)




a ktoś tam nie wiedział jake jest działanie marihuany :d --> prosze bardzo ;-)


Ekstrakt z marihuany przeciwdziała nowotworom, zapobiegając powstawaniu nowych naczyń krwionośnych

Chemiczny składnik narkotyku marihuany może hamować rozwój guzów nowotworowych - dowiedli hiszpańscy naukowcy. Pierwszy raz taką terapię zastosowano u ludzi cierpiących na jedną z odmian raka mózgu.

Niezwykłe działanie marihuany wykorzystali naukowcy z zespołu Manuela Guzmana z Universidad Complutense w Madrycie. Podczas badań na szczurach zaobserwowali oni, że aktywne składniki narkotyku - kanabinoidy - hamują powstawanie nowych naczyń krwionośnych. Szczury chorowały na raka mózgu. Po wstrzyknięciu im ekstraktu z marihuany guzy przestały rosnąć. Okazało się, że badana substancja w jakiś sposób powstrzymuje angiogenezę - proces formowania się naczyń krwionośnych odżywiających tkankę nowotworową.





A Tutaj Ciekawy artykuł o marihuanie :-) polecam przeczytać


Tutaj troszke sie natrudziłem znalazłem najczęsciej zadawane pytania przez ludzi ? o marihuanie , mam nadzieje , że docenice starania :roll: , ja tylko żałuje że nikt czegoś takiego nie napisał około ~1.5-2 lat temu . Strasznie byłbym mu wdzięczny bo pewnie nie zapaliłbym tego pierwszego jointa . Postanowiłem , ostrzec młodzież z tego forum , bo widzę ze jest jej troche




Palenie marihuany jest bezpieczne, czy też nie?

Iwona Lorenz: Na początku palenia marihuany wszystko wydaje się piękne i ładne. Istnieją ludzie, mający predyspozycje do uzależnienia, jak i osoby, które tych predyspozycji nie mają - one się prawdopodobnie nie uzależnią. Natomiast, jeżeli będzie się to robiło w dużych ilościach, to nawet osoby nie mające predyspozycji do uzależnień i tak po pewnym czasie się uzależnią. Jeśli eksperymentuje się z narkotykami, alkoholem, papierosami, a później z braku radości stosowania tych środków, przestaje się ich używać, to nie ma zagrożenia uzależnieniem. Niestety jednak są osoby, które dalej to ciągną.

Jest możliwe palenie marihuany sporadycznie, jednak przez całe życie, nie wpływając negatywnie na swoje zdrowie?
Myślę, że nie. Nie jest to możliwe, ponieważ marihuana powoduje duże szkody w organizmie...

Jakiego typu?
Marihuana działa na centralny układ nerwowy, powoduje zaburzenia w zachowaniu. Rzeczywistość nie jest taka, jaka jest - jest zaburzona.

Tylko na tzw. haju?
Tak, na haju, ale później również po odstawieniu, powodując skutki uboczne.

Po jakim czasie te skutki uboczne się uwidoczniają?
Marihuana ma to do siebie, że długo pozostaje w organizmie - nawet do trzech tygodni. Jeżeli ktoś pali raz w tygodniu, to okres odstawienia się przedłuża, bo marihuana jest wtedy cały czas w organizmie. Taka osoba ma ciągle zmieniony nastrój - jest ciągle na haju, tylko zmniejszonym.

W jaki sposób ten "zmniejszony haj" może przeszkadzać w codziennym życiu?
Przede wszystkim brak koncentracji, zaburzenia widzenia przestrzeni, zaburzenia czasu - nie wiadomo, czy jest rano, czy jest wieczór, ten czas albo się wydłuża, albo skraca. To są minimalne rzeczy, ale one są bardzo ważne. Tak naprawdę tych objawów osoba paląc nie zauważa.

Jeśli nie zauważa, to czy przeszkadzają jej w życiu?
Taki czynnik jak marihuana uszkadza centralny układ nerwowy i on jest zniszczony...

Zniszczony? Po jakim okresie czasu?
Nie ma takiej granicy. Nie wiadomo ile to trwa. Jeżeli byłoby wiadomo, to problem by nie istniał, ponieważ można by było odstawić narkotyk.

Znane są efekty długotrwałego palenia?
Przede wszystkim to zaburzenia psychiczne, halucynacje, co szczególnie widać po zaprzestaniu. Również depresje, lęki, stany prześladowcze - takie osoby myślą, że są śledzone, że wszyscy wokół mszczą się na nim, co rzeczywiście nie jest prawdą, tylko urojeniem. Marihuana również obniża u mężczyzn potencję, u kobiet powoduje oziębłość. Ponadto źle wpływa na ciążę - noworodki mniej ważą, są bardziej podatne na infekcje różnego typu i wolniej się rozwijają.

Czyli palenie raz na jakiś czas, przez długi okres czasu niszczy zdrowie?
Oczywiście, każdy jeden tzw. joint powoduje, że te uszkodzenia następują.

Czy po trawce występuje tzw. kac i czym się objawia?
Tak, występuje. Ogólnie jest to złe samopoczucie, bóle głowy, otępiałość.

Co jest bardziej szkodliwe - marihuana czy tytoń?
Oczywiście, że trawka. Tytoń ma to do siebie, że uszkadza płuca, krtań. Natomiast marihuana uszkadza mózg.

Czy jest możliwe palenia marihuany przez okres całego życia, czy to częściej, czy rzadziej i nie sięgnąć po żadne inne narkotyki?
Jest to możliwe.

Istnieje teoria, iż nie poprzestaje się nigdy na marihuanie i sięga po inne środki.
Myślę, że jest możliwe palenie przez całe życie i nie sięgnięcie po nic innego. Jednakże nie słyszałam o przypadku, by ktoś palił tylko marihuanę do końca życia, bo jeśli pali całe życie, to jest od niej uzależniony. Jeśli ktoś nie jest uzależniony, to robić tego nie musi. Marihuana nie uzależnia fizycznie - nie odczuwa się głodu narkotycznego. Natomiast uzależnia psychicznie. Po pewnym czasie palenia marihuany nadchodzi moment, że kop dawany przez nią nie wystarcza.

A wtedy?
Wtedy sięga się po inne narkotyki, robi się mieszankę, pali haszysz.

Jeżeli jest to uzależnienie psychiczne, to osoby o mocnej psychice, mający silną wolę, mogę nie dopuścić do uzależnienia?
Tu już trzeba głębszej rozmowy na ten temat. Bierze się to z dzieciństwa - jak byliśmy wychowywani, ile czasu było nam poświęcane. Również ważne jest, w jakim środowisku się wychowywaliśmy, czy musieliśmy w to środowisko się wkradać. Jeżeli paleniem marihuany wejdzie się w dane środowisko i zostanie zaakceptowanym, to będzie się robiło to dalej.

W przypadku trawki występuje głód narkotyczny?
Głód jest przy uzależnieniu fizycznym. Przy marihuanie nie występuje przymus palenia. Jest to sprawa bardziej psychologiczna.

Czyli, jak wynika z Pani słów palacz marihuany sięgnie z dużym prawdopodobieństwem po inne narkotyki?
Myślę, że ta prawidłowość osiąga 90 procent, a nawet i więcej. Istnieją znikome przypadki, by ktoś poprzestał tylko na marihuanie, paląc przez okres całego życia, a ja o takim nie słyszałam.

Można z Pani słów wywnioskować, iż legalizacja marihuany byłaby czymś złym, nieprawidłowym?
Nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Alkohol wyrządza takie same szkody, a nawet... jednak szkody objawiają się po dłuższym okresie czasu.

Pani zajmuje się również problemami alkoholizmu. Lepiej być palaczem marihuany czy alkoholikiem?
Ani jednym, ani drugim.

Czy prawdą, lub kolejnym mitem jest teoria, że marihuana nie wyzwala agresji, iż ludzie ją palący są spokojni, w przeciwieństwie do tych, pijących alkohol?
Agresja nie wynika z uzależnienia, nie wynika z tego, iż ktoś jest alkoholikiem, lub palaczem marihuany. Agresję ma się w sobie, ona jest tylko łatwiej wyzwalana.

Jeżeli ktoś jest pijany, to łatwiej o zachowania agresywne, niż w przypadku marihuany?
Poprzez alkohol taki stan się uwalnia. Poprzez palenie marihuany tez wyzwala się agresja. Szczególnie w sytuacjach, kiedy rodzice zaczynają zwracać uwagę na to, co się dzieje z dziećmi. Zaczynają być agresywne wobec rodziców

Czy prawdą jest, że w Holandii po zalegalizowaniu marihuany, narkomania wcale nie wzrosła?
Nie orientuję się w statystykach innych krajów.

Popularne np. w Amsterdamie jest palenie trawki w specjalnym do tego celu przeznaczonym lokalu. Inna mentalność ludzi sprawia, że wypalenie jointa traktują jak zwykłe wypicie piwa w pubie. Co Pani myśli o tej sytuacji?
Myśli Pan, że oni nie są uzależnieni?

Panią o to pytam
Myślę, że są to osoby uzależnione.

Czyli idąc tokiem Pani rozumowania, można wyciągnąć wniosek, iż tamtejsze prawo, jest prawem złym, krzywdzącym?
Nie wiem, nie będę tego oceniać. U nas jest prawo takie, a nie inne, ale ludzie i tak korzystają z trawki. Więc kwestie prawne nie mają tu chyba znaczenia. Jeżeli wprowadzi się prohibicję, ludzie dalej będą pić alkohol.

Wymieniła Pani szereg szkodliwych właściwości marihuany, to jak wytłumaczyć fakt, iż w Holandii, najczęściej osoby starsze kupują ją w aptece, ponieważ tak zalecił lekarz. Widocznie tam uznano, że bardziej pomaga, niż szkodzi. Czyż nie?
Bodajże w XIX w marihuana była stosowana jako lekarstwo m.in. na schorzenia reumatyczne, ale i wiele innych. Natomiast zauważono duże szkody psychiczne i moralne. Z marihuaną jest tak, jak z lekarstwami - na jedno leczą, na inne szkodzą. Natomiast ona więcej szkodzi niż leczy.

Z pani słów wynika, że marihuana także leczy. W jakich obszarach?
W jakiś obszarach tak, ale myślę, że więcej uszkadza. Działa przecież na centralny układ nerwowy.

Jednak, jakie są te zdrowotne właściwości?
Tak naprawdę, to nie wiem. Z punktu widzenia terapeutycznego do pewnego momentu działa jako lekarstwo (daje rozluźnienie, odprężenie), jednak, gdy się nadużywa - bierze się za długo i za dużo, to przychodzi moment, iż żadnej ulgi i właściwości leczniczych nie przyniesie.

Czyli "za długo i za dużo", to uszkadza nasz organizm. Jednak jak pali się nie za długo i nie za wiele, to poprawia się stan zdrowia, bo ma też właściwości zdrowotne. Dobrze wywnioskowałem?
Tak jest w tym sprzeczność, dobrze Pan zauważył. Sprawa ma się tak, jak z alkoholem - lekarze czasem nawet zalecają wypicie jednego piwa, celem np. oczyszczenia nerek. W ostatecznym rozrachunku i tak uszkadza.

Także dla zdrowia dobrze jest raz na jakiś czas zapalić marihuanę?

Taka jest specyfika, - jeśli już uzależni, to zdrowe nie jest. Jeśli przestanie kontrolować palenie i przekroczy granicę, której nie widać, to wtedy następuje uzależnienie i już nie jest to dobre.

Gdy pali się marihuanę sporadycznie, a biorąc pod uwagę jej właściwości zdrowotne, to wszystko jest właściwe?
Tylko do pewnego momentu oczywiście. Przez całe życie tak jednak nie można, bo następuje przyzwyczajenie, chce się coraz więcej. Ludzie mają taką naturę, iż chcą coraz więcej, chcą czuć się coraz lepiej. Pewna ilość marihuany na dolegliwości już nie wystarcza i sięga się po więcej.

Czyli tylko hipotetycznie można spędzić życie, paląc marihuanę w małych ilościach i tylko pomagać zdrowiu?
Jeżeli ktoś bierze np. 5 miligramów, jako lekarstwo, to po pewnym czasie ta ilość już nie wystarcza i sięga się po następne 5. Za chwilę zwiększona ilość znowuż nie wystarcza i te dawki sukcesywnie się zwiększają, jednakże już wtedy marihuana nie działa tak, jak powinna działać.

Jak jest skala zjawiska palenia marihuany w Jastrzębiu?
W zeszłym roku w naszej poradni odnotowano 71 osób, które miały problem z marihuaną. Większych danych w tym temacie nie ma.

Miała Pani do czynienia z ludźmi palącymi wiele lat marihuanę. Jakimi teraz są ludźmi?
Zawsze są trwałe uszkodzenia, część mózgu jest uszkodzona, część układu nerwowego także. Marihuana również często doprowadza do wystąpienia raka.

W jaki sposób próbuje Pani leczyć palaczy marihuany?
Bardzo potrzebna jest psychoedukacja, profilaktyka.

Na czym ta profilaktyka polega?
Na nauce o uzależnieniu, na czym takie uzależnienie od marihuany polega. My leczymy osoby już uzależnione. Kiedyś była grupa dzieci eksperymentujących, nawet 10-cio letnich
(znikome przypadki). Dzieci i młodzież do 21 roku życia, są najbardziej narażone na negatywne działanie marihuany, przede wszystkim, dlatego, że nie mają jeszcze ukształtowanej tożsamości. Palenie marihuany zaburza u tych dzieci obraz widzenia samych siebie.

Udaje się tą grupę młodzieży do 21 roku życia odciągnąć od palenia marihuany?
Jest bardzo trudno, są tylko sporadyczne przypadki, kiedy się to udaje.

Ta trudność wynika z głębokiego przeświadczenia młodzieży o nieszkodliwości trawki, czy może z niedoskonałości stosowanych metod leczenia, profilaktyki?
W takiej terapii powinna uczestniczyć rodzina, muszą widzieć, jak rozmawiać z dzieckiem. Dzieci muszą mieć wsparcie w swoich rodzicach, by nie szukać tego na zewnątrz.

Czy w sytuacji, gdy jeden z rodziców pali marihuanę, to czy ma to jakiś wpływ na relację w rodzinie?
Myślę, że tak. Jeżeli rodzic ma takie objawy, jakie wcześniej wymieniłam, to może przeszkadzać, np., gdy nie wie, że istnieje, gdy ma zaburzenia widzenia, śmieje się nie wiadomo, z czego - tak działa trawka - jest odlot.

Czy Pani sama paliła kiedyś marihuanę?
Nie, właśnie nie. Nigdy w życiu nie zapaliłam

Mówi się, że aby coś pokonać, trzeba to wpierw poznać.
To jest właśnie mit na ten temat. Równie dobrze można powiedzieć, że lekarz, który nie miał zawału, nie może być kardiologiem. Terapeuta nie musi być uzależniony, by leczyć. Myślę, że nawet lepiej, iż nie palił marihuany, ponieważ nie ma rozbudowanych psychologicznych mechanizmów uzależnienia.

Ważne jest poznanie stanu psychicznego osoby, która jest pod wpływem działania trawki?
Tak. Jest bardzo ważne.

Skąd zna Pani taki stan u osób, z którymi pracuje, skoro nie spróbowała?
Przecież to widać. Osoba, która przychodzi do poradni, zdecydowana się wyleczyć, to poprzez rozmowę z terapeutą powie wszystko, nawet rzeczy intymne. Jednak w poradni nie przyjmuje się osób, które są na haju, bo to nie jest detoks, tylko terapia i trzeba być czystym, by móc ją podjąć.

Czy palenie trawki może doprowadzić do sytuacji adekwatnej w braniu "twardych" narkotyków, że sprzedaje się wszystko, co można, kradnie się, tylko po to, by zdobyć działkę?
Oczywiście, że tak, ale są to zaawansowane przypadki.

W jakim przedziale wiekowym trafiają do Pani osoby?
Generalnie między 17 a 21 rokiem życia.

W jaki sposób do Pani trafiają?
Czasami jest tak, że rodzice przyprowadzają, albo mają kuratora, który nakazuje im się leczyć. Zdarza się czasem, iż ktoś sam chce się wyleczyć, wtedy najłatwiej o wyleczenie i utrzymanie abstynencji.

Czy zjawiają się u Pani ludzie w wieku 30, 40 lat, bo przecież tacy również palą?
Nie. Mieliśmy tylko jednego pacjenta w takim wieku. Niedobrze, że takie osoby do nas nie trafiają, może nie chcą, albo już w wieku 30 lat inne narkotyki im w głowie - coś silniejszego.

Jeżeli chodzi o publikacje na temat marihuany, to są one bardzo sprzeczne w swej treści. Jedni przekonują o większym pożytku dla zdrowia, inni o większej szkodliwości, jedni mówią, iż uzależnić się nie można, inni wręcz na odwrót. Co sądzić o całej tej rozbieżności stanowisk?
Zastanawiałam się kiedyś na tymi artykułami i myślę, że czasem pisały je osoby uzależnione, które mają rozwinięty mechanizm broniący ich racji. Nie jestem osobą uzależnioną, więc bronię tej drugie strony.

Czyli rzeczywistość jest naginana przez obie strony?
Moje słowa, to czysta teoria powiązana z praktyką, pacjentami, tym, co widziałam, czego się nauczyłam poprzez kontakt z innymi osobami, z książkami o tej tematyce.

[/b]







Jak sie tak czepiacie tych błędów , które czasami z roztargnienia popoełniam prosze o pw , od pewnego czasu sam tak robie ~~

Cienias - Czw 29 Gru, 2005 22:39

no chlopie chociaz raz fajnego posta dales bo nie moge powiedziec ze sam napisales, chyba tylko ostatnie zdanie jest twoje,
ale polecam warto to przeczytac

siegfried - Pią 30 Gru, 2005 04:02

a z kim to byla rozmowa? bo jakos chyba nie doczytalem ;)

teraz kilka slow:
1. z tego co wiem to nie mozna sie zajarac marycha/haszem na smierc. Dawka smiertelna jest tak potezna ze zanim bys ja spalil to cztery razy zdazylbys "oszalec" i odleciec :> Bodajze tak samo jest z LSD (czystym)
2. pytanie "jaki procent heroinistow palilo wczesniej marihuane" jest troche przewrotne - to tak samo jak spytac "jaki procent alkoholikow zaczynalo od piwa". Pytanie powinno byc raczej: "jaki procent ludzi palacych marihuane siega po heroine"

no i to tyle

jajo - Pon 13 Lut, 2006 22:26

wykład o narkotykach
czas może troche zniechęcać, ale naprawdę warto posłuchać tego, nawet nie zauważyłem kiedy mi ten czas zleciał

Blu - Wto 14 Lut, 2006 00:01

jajo omg ale żeś odkopał temat :lol: a ja uważam, że nie należy słuchać tego gościa bo kto to w ogóle jest? jakiś guru? niech każdy kieruje sie swoimi doświadczeniami i wyciąga swoje wnioski a jak ma z tym problem to niech słucha ludzi których zna i ceni, a nie jakichs nawróconych zdziśków, bo nie długo ludzie będą znali życie tylko z netu i tv

to juz chyba gdzies bylo?

kleszcz - Wto 14 Lut, 2006 00:43

Widze, że tu sami monarowcy(joke) :mrgreen:

Hehe, ale tak na poważnie, to ja nigdy w życiu nic nie brałem i nie mam zamiaru, nawet ziółko, chcociaż było w cholere okazji......ale mi to jest niepotrzebne :razz:

A jak komuś to nie pasuje to go mogę osikać ciepłym moczem :mrgreen:

aKiRa - Wto 14 Lut, 2006 01:40

zupa odgrzewana juz sie zrobila
Skorzeny - Wto 14 Lut, 2006 01:55

proponuje na ich domy spuscic bomby a kiedy wybiegna bezbronni na ulice skosic ich ogniem karabinow maszynowych
kleszcz - Wto 14 Lut, 2006 12:52

Skorzeny wymyślił naprawdę bardzo przyjemne rozwiązanie problemu :mrgreen:

Jestem za :twisted:

harborn - Wto 14 Lut, 2006 15:53

jajo napisał/a:
wykład o narkotykach
czas może troche zniechęcać, ale naprawdę warto posłuchać tego, nawet nie zauważyłem kiedy mi ten czas zleciał


z naszego pktu widzenia mozna sie zlać z tego .... ale kolesie o ktorych mowil dawkowali w duzych ilosciach no i ... to sie robi niebezpieczne ...
wg mnie raz na pół roku jak se ktos zajara to myśle ze wiekszych nieprzyjemnosci nie bedzie ... tylko trzeba sie trzymac NIE CZĘSCIEJ ... nie znam sie na tyle na zyciu ale tak mi sie wydaje.

koles ma fajny jezyk gadania ....

skola - Czw 23 Lut, 2006 11:23

ja powiem ze lubie od czasu cos zabakac :) kiedys w LO to fakt bralo sie i tablety i bialko i takie tam bzdury :0 powiem tylko tyle ze chemia strasznie ryje psychike na prawde !!! znalem ludzi takich ze np po 2 tabletach odlatywali i takie bzdury robili ze az zal!!! Nastepnego dnia zawsze im cos zostawalo!!!! Powiem wam ze raz na baletach w czasie od 20 do 10 nastepnego dnia to chyba z 16 tablet zjadlem i jak sobie teraz pomysle ...grrr co za debilizm to jest na prawde!!!
Mowie wsztystkim aby chemi nie brali bo gadanie od czasu do czasu to dla mnie zadne tlumaczenie!!
Kary dla dilerow powinni znaczaco zaostrzyc!!!!! Zalegalozowac narkotyki miekkie typu ziele...ja wiem ze niektorzy powiedza ze to bedzie wiecej ludzi w monarze i tak dalej ale wedlug statystyk co gdzies kiedys wyczytalem z holenderskiej gazety to w cale ludzi w monarach im tam nie przybylo powiem tak nawet ich liczba ulegla zmniejszczeniu!!
A robienie zakazu to tylko utrudnia bo jak ktos chce brac to i tak bedzie bral!!
Mowiac o dragach juz takich dozylnych czy kompocik czy hera to juz jest gruba przesada a takich ludzi trzeba leczyc......
siegfried napisał/a:
a z kim to byla rozmowa? bo jakos chyba nie doczytalem ;)

teraz kilka slow:
1. z tego co wiem to nie mozna sie zajarac marycha/haszem na smierc. Dawka smiertelna jest tak potezna ze zanim bys ja spalil to cztery razy zdazylbys "oszalec" i odleciec :> Bodajze tak samo jest z LSD (czystym)
2. pytanie "jaki procent heroinistow palilo wczesniej marihuane" jest troche przewrotne - to tak samo jak spytac "jaki procent alkoholikow zaczynalo od piwa". Pytanie powinno byc raczej: "jaki procent ludzi palacych marihuane siega po heroine"

no i to tyle

tu sie nie zgodze bowiem teraz mam przedmiot "mirobiologia" ktora zajmuje sie drobnoustrojami, bakteriami, i wszystkim zywym co pod mikroskopem i powiem tyle co mi powiedziala na wykladzie prof...
same ziele nas nie zabije ALE sa w naszych plucahc ( jak i wszedzie ) roznego typy bakterie co w polaczeniu z THC wydzielja jakas tam toksyne w sladowych ilosciach tylko jezeli tyh bakteri jest (jakas dziwna laciska nazwa tam byla) duzo moze nastapic zgon czlowieka spodowany zatruciem....
aha wedlug naukowcow liczba znanych nam bakteri, grzybow i wirusow to zaledwie 1% wiec zyje jeszcze na swiecie 99% o ktorych nie mamy pojecia jak dzialaja z czym sie lacza i jakie ich moga byc skutki :)

Sloma - Nie 05 Mar, 2006 16:02

Ja tam pale od około 14roku życia codziennie i muszę przyznać że palenie troche ryje banię ale nie w takim stopniu jak alkohol. W sumie od 2 dni nie jaram i jakoś tak się lepiej trochę czuję (bo w sumie dawno nie robiłem sobie przerwy przynajmniej 1dniowej). Najbardziej zauważalny jest syndrom amotywacyjny bo nic się nie chce robić (heh , na sesje nie chciało mi się uczyć i narazie do policealnej szkoły zaocznej poszedłem tydzień temu bo mnie wyjebali z uniwerku :razz: ). Ogólnie uważam że posiadanie zioła powinno zostać zdekryminalizowane , a hodowla zalegalizowana. Trochę się bawiłem już w uprawę na własny użytek i ogólnie nie jest źle , chociaż wiadomo co się pali ... No tylko ogólnie ciągle chodzę zestresowany bo ludzie którzy piją alkohol (czyli narkotyk twardy [tyle że legalny] bo uzależnia i psychicznie i fizycznie) nie boją się konsekwencji tego że się odurzają(bo przecież to legalne) a ja za głupie konopie które sam jaram wbrew prawu mogę iść do pierdla ... Tylko że w polsce jak się robi coś na własną szkodę to władza musi jeszcze bardziej cie udupić i zniszczyć , a jak będziesz działał na szkodę innych
(np.dresy lub złodzieje) to kara będzie mniejsza niż za to że sam sobie szkodzisz ... I gdzie tu logika ? Może pora zacząć karać samobójców i wsadzać ich do więzienia za to że próbują się zabić ... No i gdzie ta wolność wyboru , skoro wybierając coś innego niż "jedyną słuszną używkę"(czyt. alkohol) staję się przestępcą... A tacy wandale i inny element społeczny cześciej unikają kary niż zażywający dragi ... Ogólnie już trochę rzeczy się w życiu spróbowało , fetę wciągałem pare razy ale to jest zbyt "miła" używka (mam na myśli to że ktoś kto nie wie jakie skutki niesie jej używanie może się w to wciągnąć bo efekty zażycia są naprawdę przyjemne[no oprócz bólu mięśni i szczęki w następny dzień po zażyciu]), dropsów też trochę zjadłem (ogólnie MDMA(esctasy) jest dobra ale również trzeba się trochę zaznajomić z opisem tej substancji i efektami zażycia aby się nie obudzić z ręką w nocniku gdy zarzuca się jednorazowo po 6 i wiecej tabletek i blisko jest już do śmierci ....) i inne dragi też po parę razy zarzucałem ale nie zapodaję sobie już nic więcej niż zioła bo wiem że lepiej nie zaczynać znów z innymi dragami bo ciężko później się opanować żeby znów nie wziąć bo przypominają się miłe chwile spędzone na narkotyku ... No ale już zmierzam do końca ... Wg. mnie bezzasadne i głupie jest karanie człowieka za to że szkodzi tylko i wyłącznie sobie ... To by było na tyle.
Aha , i jakby ktoś kiedyś chciał dobrą stronkę z opisem działania, wzorami chemicznymi i wszystkim na temat dragów(bo jak ktoś chce spróbować to lepiej się wcześniej dowiedzieć czegoś o danej substancji zanim się to weźmie) to polecam witrynę www.erowid.com , dział Plants&Drugs tylko że cała ta witryna jest po angielsku ale jest to najbardziej wiarygodne źródło informacji na temat środków psychoaktywnych w internecie.

aronq - Nie 05 Mar, 2006 17:11

Sloma napisał/a:
Ja tam pale od około 14roku życia codziennie i muszę przyznać że palenie troche ryje banię ale nie w takim stopniu jak alkohol. W sumie od 2 dni nie jaram i jakoś tak się lepiej trochę czuję (bo w sumie dawno nie robiłem sobie przerwy przynajmniej 1dniowej)


A ześ kurwa zabłysnoł i myślisz ze tym wzbudzisz u aws podziw ,ŻAL ŻaL ŻAL ŻAL MI CIEBIE , NIC DODAĆ NIC UJĄĆ

Sloma - Nie 05 Mar, 2006 21:20

aronq napisał/a:
Sloma napisał/a:
Ja tam pale od około 14roku życia codziennie i muszę przyznać że palenie troche ryje banię ale nie w takim stopniu jak alkohol. W sumie od 2 dni nie jaram i jakoś tak się lepiej trochę czuję (bo w sumie dawno nie robiłem sobie przerwy przynajmniej 1dniowej)


A ześ kurwa zabłysnoł i myślisz ze tym wzbudzisz u aws podziw ,ŻAL ŻaL ŻAL ŻAL MI CIEBIE , NIC DODAĆ NIC UJĄĆ

Ty właśnie zabłysnąłeś , ja napisałem jak jest a ty wyszukujesz w tym jakiegoś podtekstu. Jest temat o narkotykach to piszę , a ty szukasz jakiejś taniej sensacji "bo on już jara tyle i myśli że jest dobry" ... Napisałem to po to żeby przyznać że palenie przez dłuższy czas troche ryje banię bo wiem o tym. A mi jest ciebie żal z tego względu że masz "syndrom małego kuta**" i tylko szukasz okazji aby komus dogryźć.

p0sE - Nie 05 Mar, 2006 21:23

aronq sam gdzies pisales ze lubidsz sie spalic..
moim zdnaiem to jest sprawa kazdego z was i w chuju mam kto pali kto nie..

milka - Wto 07 Mar, 2006 09:54

hmmm temat jest powiedzmy....moznaby pisac i pisac. Bo kazdy ma inne zdanie na ten temat. Jeden lubi popic, drugi lubi zapalic. Tyle, ale faktem jest, ze gdyby mozna bylo legalnie posiadac i palic wiele by sie nie zmienilo. Oprocz tego, ze w lato, zamiast dymu z papierosow, pod klatkami czyc byloby "ziolowy" dym. Duzo ludzi pali. Tyle tylko, ze 3/4 sie z tym kryje z powodow wiadomych kazdemu... coz poradzic... taki kraj. Niesadze zeby sie to szybko zmienilo. A to, ze "palenie" mozg ryje to wiadomo nie od dzisiaj (szkodzi na pamiec tymczasowa, niestety to przykra prawda... :( )Aczkolwiek wiele zalezy od tego kto pali, jaki jest i od towarzystwa. Nie jest prawda, ze kazdy kto zapali zaraz chce skakac przez okna itd, a takie wkrety wlasnie robia przeciwnicy palenia. Juz mi sie nawet odechcialo pisac. Chcecie to palcie, nie chcecie to pijcie, albo poprostu grajcie w CSa, on tez jest jak narkotyk... Jest tak samo jak z impreza. Jest dobre towarzystwo, jest klimat mozna grac i grac, a jak nie ma robimy exit i spac.

M

Ps. po fecie nie wystepuje bol szczeki i bol miesni sam z siebie :) wystepuje w wiekszosci dlatego, ze zaczyna Ci sie chciec zuc gume albo poprostu zagryzac zeby i robisz to nie panujac nad tym :D nie polecam zucia gumy, bo taki kluch sie z niej robi. Potrzymajcie kiedys w ustach guma nie zujac jej, to wlasnie cos podobnego sie robi :D

Sloma napisal, ze trzeba sie zaznajomic z efektami. To jest nierealne. Poki nie wezmiesz to nie dowiesz sie. Czasami jest tak, ze faza wchodzi Ci od razu, a czasem jest tak, ze po dlugim czasie sie zaczyna. Czasem jest juz za pozno, bo ktos kto bierze, zastanawia sie, czemu nic sie nie dzieje, idzie nastepna nastepna i... no wlasnie... Duzo tez zalezy od tego jak organizm reaguje. Jeden ma fajnie po polowce, a drugiemu nie starczaja 3 czy 4... mysle, ze temat jest do zamkniecia, bo ta dyskusja idzie w zlym kierunku...

M


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group